Wojna makowa

Tytuł: Wojna makowa
Tytuł oryginału: The Poppy War
Autor(zy): Rebecca F. Kuang
Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Rok wydania: 2018 (Eng), 2020 (PL)
Wydawnictwo: HarperCollins (Eng), Fabryka Słów (PL)

Dlaczego w bazie: Książka ta osadzona jest w fikcyjnym cesarstwie Nikan, który to jednak w całkowicie jednoznaczny sposób wzorowane jest na dawnych Chinach i czerpie z ich historii oraz kultury, w tym wierzeń. A jak tak, to nie mogło zabraknąć czarnego żółwia jako jednego z czterech kluczowych bóstw. Poniżej precyzyjna rozpiska wszystkich żółwich wzmianek w omawianym tomie:

Pierwszy kawałek jaki przywołujemy jest trochę nietypowo, zazwyczaj staramy się trzymać bowiem chronologii i przywoływać fragmenty w takiej kolejności w jakiej znajdują się w książce. W tym jednak przypadku, zacytowany fragment, zawołanie, pojawia się w tekście aż 11 razy, jest pierwszym żółwim kawałkiem na jaki natrafiamy, pojawia się też pomiędzy poniżej zacytowanymi elementami – no ale nie będziemy jedenaście razy identycznego fragmentu wklejać.

Na Wielkiego Żółwia!1

Kolejny kawałek to wspominane wyżej, wymienienie czterech głównych bóstw:

Rin się zawahała. Nie była do końca pewna, do którego z bóstw powinna zanieść modły. Ich imiona, naturalnie, znała – Biały Tygrys, Czarny Żółw, Lazurowy Smok i Cynobrowy Ptak. Wiedziała również, że reprezentują cztery kierunki świata i że razem stanowią jedynie niewielki podzbiór rozległego panteonu czczonych w cesarstwie bogów. 2

Kolejny kawałek wspomina żółwie skorupy wykorzystywane jako walutę:

Nauczyciel zachichotał.
– Ty naprawdę nigdy nie wyjeżdżałaś z Tikany, co? Mamy w cesarstwie w obiegu coś koło dwudziestu rodzajów waluty. Muszle żółwi, porcelanki, złoto, srebro, sztabki miedzi… Każda prowincja ma własny pieniądz, ponieważ ich władze nie ufają cesarskiej biurokracji. 3

Kolejna wzmianka to żółwie w kontekście żywieniowym:

– Wiesz co? Daj spokój z tą miną. Nie rób z siebie oszołomionej chłopki – zasugerował Kitaj, gdy Lan ustawiła przed nimi kolejno: pieczone przepiórki, przepiórcze jaja, zupę z płetwy rekina serwowaną w żółwiowej muszli i wieprzowe flaczki. – Przecież to zwyczajne jedzenie.4

Kolejne trzy kawałki dotyczą żółwia i odźwiernego:

Odźwierny był najdrobniejszy z trójki, przygarbiona postać w powłóczystej szacie. U jego boku człapał spory żółw.5

Cienie zbliżyły się do bramy, całkiem podobnej do wrót strzegących wejścia do akademii. Portal był dwukrotnie wyższy od bohaterów, ozdobiony szczegółowymi, elegancko rzeźbionymi sylwetkami motyli i tygrysów, a pilnował go wielki żółw, który skłonił nisko łeb w niemym geście zaproszenia.6

– Trzeci z bohaterów był pośród nich najbardziej skromny. Słaby i chorowity, nie trenował sztuk walki tak intensywnie jak przyjaciele. Był jednak lojalny i niezachwianie oddany bogom. Nie poprosił o przysługę żadnego z mieszkańców Panteonu, wiedział bowiem, iż nie jest godzien. Zamiast tego uklęknął przed pokornym żółwiem, który przepuścił ich w bramie. „Proszę jedynie o siłę, bym mógł bronić przyjaciół, i o odwagę, bym mógł chronić swój kraj”, powiedział. Na co gad odrzekł: „Otrzymasz, o co prosisz, oraz jeszcze więcej. Zdejmij z mej szyi łańcuch z kluczami. Od tego dnia po wsze czasy będziesz Odźwiernym. Masz odtąd możliwość otwierania wrót boskiej menażerii, w której mieszkają stworzenia wszelkiego rodzaju, zarówno bestie piękne, jak obmierzłe potwory pokonane przez herosów zamierzchłych epok. Są twoje, możesz im rozkazywać wedle swej woli”.7

Kolejne trzy kawałki to pomniejsze wzmianki o Wielkim Żółwiu (inne niż zawołanie wymienione na samym początku):

Bogowie Nikan byli legendarnymi herosami, utrwalonymi kulturowo symbolami, ikonami, o których przypominano sobie z okazji ważnych wydarzeń w rodzaju ślubów, narodzin czy śmierci. Stanowili personifikacje żywionych przez Nikaryjczyków uczuć. Nikt jednak nie wierzył, że człowieka, który zapomni zapalić kadzidełko ku czci Lazurowego Smoka, naprawdę czeka pechowy rok. Nikt nie sądził, że można ochronić bliskich przed złem dzięki modłom do Wielkiego Żółwia.
Nikaryjczycy praktykowali te rytuały, powtarzali odpowiednie sekwencje ruchów, ponieważ czerpali z tego specyficzną pociechę, był to dla nich wygodny sposób wyrażenia niepokoju, z jakim obserwowali koleje własnego losu.8

– Nikaryjska religia jest systemem zbyt chaotycznym, by zawierać choć ziarno prawdy – odparła. – Są czterej bogowie główni: Smok, Tygrys, Żółw i Feniks. Potem mamy całą czeredę bóstw domowych, lokalnych bożków opiekuńczych, bogów zwierzęcych, bogów rzek, bogów gór… – wyliczała na palcach.9

– Ale z drugiej strony, jeżeli nic nie jest boskie, to dlaczego przypisujemy boskość postaciom z mitologii? – odparł Jiang. – Po co bić pokłony przed Wielkim Żółwiem? Przed Ślimaczą Boginią Nüwą?10

Ostatnie dwa kawałki wspominają żółwie skorupy w kontekście wróżenia z tychże:

Mieszkańcy Rubieży od lat odgadują przyszłość poprzez interpretację wzorów na skorupach żółwi. Są w stanie leczyć przypadłości cielesne, uzdrawiając ducha. Potrafią rozmawiać z roślinami, przepędzać choroby umysłu…11

Poślubiła myśliwego. Nauczyła jego pobratymców z plemienia wielu przydatnych umiejętności: jak śpiewem sprowadzać z nieba deszcz, jak odczytywać ścieżki pogody z pęknięć na żółwiowej skorupie, jak palić kadzidełka, by uradować bóstwa opiekuńcze i zebrać w zamian bogate plony.12


1. Great Tortoise!


2. Rin hesitated before them. She was not entirely certain which one she ought to pray to.
She knew their names, of course—the White Tiger, the Black Tortoise, the Azure Dragon, and the Vermilion Bird. And she knew that they represented the four cardinal directions, but they formed only a small subset of the vast pantheon of deities that were worshipped in Nikan.


3. Tutor Feyrik chuckled. “You really have never left Tikany, have you? There are probably twenty kinds of currency being circulated in this Empire—tortoise shells, cowry shells, gold, silver, copper ingots . . . all the provinces have their own currencies because they don’t trust the imperial bureaucracy.


4. “You could act less like a dazed peasant, you know,” Kitay said as Lan laid out a spread of quail, quail eggs, shark fin soup served in turtle’s shell, and pig’s intestines before them. “It’s just food.”


5. “And the Gatekeeper.” The Gatekeeper was the thinnest of the three, a stooped figure wrapped in robes. By his side crawled a large tortoise.


6. The three heroes now approached a gate similar to those that guarded the entrance to the Academy. The doors were twice the heroes’ height, decorated with intricately curling patterns of butterflies and tigers, and guarded by a great tortoise that bowed its head low as it let them pass.


7. “The third hero was the humblest among his peers. Weak and sickly, he had never been able to train to the extent of his two friends. But he was loyal and unswerving in his devotion to the gods. He did not beg a favor from any deity in the Pantheon, for he knew he was not worthy. Instead he knelt before the humble tortoise who had let them in.
“‘I ask only for the strength to protect my friends and the courage to protect my country,’ he said. The tortoise replied, ‘You will be given this and more. Take the chain of keys from around my neck. From this day forth you are the Gatekeeper. You have the means to unlock the menagerie of the gods, inside which are kept beasts of every kind, both creatures of beauty and monsters vanquished by heroes long past. You will command them as you see fit.’


8. Gods in Nikan were the heroes of myths, tokens of culture, icons to be acknowledged during important life events like weddings, births, or deaths. They were personifications of emotions that the Nikara themselves felt. But no one actually believed that you would have bad luck for the rest of the year if you forgot to light incense to the Azure Dragon. No one really thought that you could keep your loved ones safe by praying to the Great Tortoise.
The Nikara practiced these rituals regardless, went through the motions because there was comfort in doing so, because it was a way for them to express their anxieties about the ebbs and flows of their fortunes.


9. “Nikara religion is too haphazard to hold any degree of truth,” Rin said. “You have the four cardinal gods—the Dragon, the Tiger, the Tortoise, and the Phoenix. Then you have local household gods, village guardian gods, animal gods, gods of rivers, gods of mountains . . .” She counted them off on her fingers.


10. “But if nothing is divine, why do we ascribe godlike status to mythological figures?” Jiang countered. “Why bow to the Great Tortoise? The Snail Goddess Nüwa?


11. The Hinterlanders have been interpreting the future for years, reading the cracks in a tortoise shell to divine events to come. They can fix illnesses of the body by healing the spirit. They can speak to plants, cure diseases of the mind…”


12. She married the hunter. She taught the men of the hunter’s tribe many things: how to chant at the sky for rain, how to read the patterns of the weather in the cracked shell of a tortoise, how to burn incense to appease the deities of agriculture in return for a bountiful harvest.


Źródło: Mossar, Opracował: XYuriTT

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.