Karol Darwin (Oni zmienili świat)

Tytuł: Karol Darwin
Tytuł oryginału:Charles Darwin
Autor(zy): Anna Sproule
Tłumaczenie: Alicja Podzielna i Andrzej Töth
Rok wydania: 1990 (ENG), 1991 (PL)
Wydawnictwo: Exley (ENG), Czytelnik (PL)

Dlaczego w bazie: Książka o Karolu Darwinie nie może nie mieć wielu żółwich kawałków. W tej znajdziemy ich trochę (przytaczamy wszystkie), są też dwa zdjęcia żółwi.

Pierwszy przypadek to rozbudowany opis nad zdjęciem:

(…) ogromny żółw (poniżej) kroczy przez zarośla. 150 lat temu ich przodkowie skierowali Karola Darwina na ścieżkę prowadzącą do odkrycia, które całkowicie zmieniło sposób myślenia świata.

Drugie to swoiste wspomnienie-opis co Darwin widział na Galapagos.

Obok, żując kaktus kroczyły ogromne żółwie.

Kolejna wzmianka dotyczy postoju okrętu przy wyspach Galapagos i uzupełniania tam zapasów:

Było to mięso zwierząt, od których pochodziła hiszpańska nazwa wysp: galapagos, czyli olbrzymich żółwi, przechadzających się w zaroślach na wyspie.

Dwie kolejne wzmianki są w formie przytaczanych na marginesie kawałków bezpośrednio z jednej z książek Karola Darwina:

„Bawiło mnie zawsze bardzo, gdy, prześcigając którego z tych wielkich potworów, widziałem, jak gwałtownie, w momencie, gdy go mijałem, wciągał głowę i nogi i wydając głęboki syk, opadał na ziemię jak zabity. Często siadałem na ich grzbiecie i gdy postukałem wtedy w tylną część pancerza, wstawały i maszerowały – ale przekonałem się, że bardzo było trudno utrzymać równowagę”.
Karol Darwin o żółwiach na Galapagos „Podróż na okręcie <>”

:Podziw mój budzi jednak ta okoliczność, że poszczególne wyspy mają swój własny gatunek żółwia, drozda przedrzeźniacza, łuszczaków i licznych roślin, przy tym gatunki te mają na ogół te same zwyczaje… i oczywiście zajmują to samo miejsce w ekonomii natury na tym archipelagu”.
Karol Darwin o swych odkryciach na Galapagos „Podróż na okręcie <>”

Kolejny to ponad strona w całości poświęcona żółwiom, ich zróżnicowaniu i znaczeniu tego:

Różne wyspy, różne żółwie
„Żółwie także były tajemniczymi istotami. Pierwsza zagadka, która stanęła przed Darwinem, była łatwa do rozwiązania. Początkowo nie wiedział, kto na tych odludnych wyspach wytyczył wyraźne ścieżki, prowadzące od wybrzeża do wzgórz w głębi wysp.
Wkrótce jednak odkrył, że były to tropy żółwi. Żółwie od pokoleń wydeptywały szerokie drogi, wędrując do swoich stałych wodopojów, źródeł w środku wyspy. Dzięki nim właśnie pierwsi przybysze odkryli na Galapagos wodę.
Zgłębienie drugiej tajemnicy było dla Darwina — i dla wielu innych — dużo trudniejsze. Naprowadził go na nią wicegubernator Galapagos, Anglik imieniem Nicholas Lawson. Żółwie, jak wiedział Darwin, żyły na większości wysp. Pewnego dnia Lawson przy jakiejś okazji nadmienił, że na pierwszy rzut oka potrafi rozróżnić, z której wyspy pochodzi schwytany żółw. Inni wyspiarze także to potrafili. Żółwie z różnych wysp miały różne płytki, różne kształty, a nawet inny smak. Żółwie z Wyspy Jakuba, środkowej, słynęły z tego, że były bardzo smaczne.
Czym można to wyjaśnić?
Początkowo Darwin nie zwracał uwagi na te miejscowe informacje. Dopiero potem uświadomił sobie ich znaczenie. Był to wstrząs dla niego, bardzo nieprzyjemna chwila. Zgromadził już bowiem okazy z dwóch wysp Galapagos, ale, niestety, pomieszał oba zbiory.
Mimo to wiedział, że wyspiarze mają rację. I wiedział także, że jest na tropie czegoś bardzo zastanawiającego. Wyspy były bardzo podobne, miały taki sam klimat. Większość z nich znajdowała się blisko siebie: w zasięgu wzroku. A jednak każda, jak się wydawało, miała własną, odrębną populację zwierząt.
Kilka wysp, był tego pewny, miało własną, specjalną odmianę żółwi. Czy miały także własną, specjalną odmianę łuszczaków? Trudno powiedzieć. Darwin znowu klął, że pomieszał okazy. Wydawało się to jednak prawdopodobne. Były także na wyspach drozdy przedrzeźniacze. Również między nimi występowały dziwne różnice.
Jak doszło do tych różnic? Dlaczego do nich doszło? Czy rzeczywiście wszystkie żółwie i drozdy zostały stworzone przez Boga, każda odmiana dla innej małej wyspy?

Kolejny kawałek to ponownie, podpis nad zdjęciem (przedstawiającym zachowane ptaki):

Konkluzje… i świadectwa. Każdy ptak umieszczony jest obok wyspy, z której pochodzi. Przez wiele lat sądzono, że ideę ewolucji nasunęły Darwinowi łuszczaki z Galapagos i ich rozmaite dzioby. W rzeczywistości na wyspach uwagę jego przykuły najpierw drozdy i żółwie. Dopiero po powrocie do Anglii stwierdził, że wśród jego starannie zgromadzonych zbiorów naukowych znajduje się trzynaście różnych gatunków. łuszczaków.

Podpis obok dwóch zdjęć jedno z żółwiem:

Iguana lądowa i żółw olbrzymi z Galapagos.

Kolejny kawałek to ponowne przypomnienie, co skłaniało Darwina do kombinowania:

Tak więc trzy gatunki drozda, trzynaście gatunków łuszczaka… a do tego jeszcze żółwie.

Ostatni już fragment wskazuje, dlaczego wyspy choć są blisko, są zróżnicowane pod względem fauny i flory:

Te zachodnie prądy odcinały wyspy południowe od północnych, podczas gdy Wyspy Jakuba, źródło najlepszego mięsa żółwiowego, była odcięta dwukrotnie. Między nią a większą wyspą Aldamerle płynął bowiem w kierunku północnym jeszcze jeden prąd.

Autor: XYuriTT

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.