Planet Earth: The Photographs

Tytuł: Planet Earth the photographs
Autor(zy): Alastair Fothergill
Rok wydania: 2007
Wydawnictwo: BBC Books

Dlaczego w bazie: Żółw pojawia się w tej książce na jednej stronie, spore zdjęcie oraz podpis informujący, że Żółwie Zielone jedzą głównie trawy morskie i algi i trzymają się blisko brzegu.

GRAZING TURTLE A Pacific green turtle grazes on Galapagos seaweed. Unlike other marine turtles, adult green turtles eat mainly sea grasses and algae, which means they remain close to shore. Their droppings help fertilize their pastures, and sea-grass beds are kept healthy by grazing.


Autor: XYuriTT

The Hunt

Tytuł: The Hunt
Autor(zy): Alastair Fothergill, Huw Cordey
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: BBC Books

Dlaczego w bazie: W książce tej żółwie w sporej ilości pojawiają się na dwóch stronach – spore zdjęcie i podpis pod nim oraz trochę teksu na temat praktyk rozrodczych żółwi morskich. Poza tym, w innych miejscach pojawiają się dwie malutkie żółwie wzmianki.

THE BORDERLAND NURSERY It is not only fish that risk predation when they come to the boundary between land and sea to breed. The ancestors of today’s sea turtles were land-based reptiles, and the eggs of today’s turtles still need to be laid on dry land. Most turtles tend to nest on remote islands where the range of predators is smaller, and they usually breed en masse as a way of diluting the pressure of predation. The tiny sandy Crab Island off Cape York Peninsula in Australia is one of just a few isolated breeding sites for endangered flat-backed turtles. When these metre-long (3-foot) turtles drag themselves out of the surf, you would have thought their rigid carapace would be defence enough. But waiting for them on the beach are saltwater crocodiles. These 6- or 7-metre (more than 20-foot) monsters have swum all the way up the coast to arrive at Crab Island just as the turtles arrive to breed. Saltwater crocodiles have been seen to pick up whole turtles, throw them into the air and then catch and crush them in their powerful jaws. Even if the adult turtles manage to escape the gauntlet of crocodiles and lay their eggs, a range of other predators are waiting in the wings. The hatchling turtles tend to emerge under the cover of darkness, but even then there are hundreds of night herons picking them off the beach. Some pelicans even take beakfuls of sand and sieve out the hatchlings. And if the babies reach the sea, there are fish and sharks waiting to eat them. One turtle that nests on mainland shores in great numbers is the olive ridley. Along the coast of Costa Rica, for instance, these turtles and their hatchlings have to deal with predators as large as jaguars, as cunning as coatis and raccoons, as agile as frigatebirds and as determined as ghost crabs and even ants. Their response is to concentrate their egg-laying into just a few nights. Tens of thousands of olive ridleys synchronize their nesting into a mass spectacle called an arribada. In some places, to many turtles crowd the sand that it would be possible to walk from one end of the beach to the other on turtle backs alone.

• Arrival of the olive ridleys. Thousands of female olive ridley turtles haul up at Ostional. Costa Rica, in November, at the beginning of the annual arribada -the mass beach-nesting event. Though some turtles are caught by jaguars and crocodiles, many more Predators (including humans) are after their eggs and, later, the turtle hatchlings as they race to the sea.

The nekton, by contrast, swim. Far less abundant than the plankton, they include most of the fishes and squids, the turtles and sea snakes, the penguins and of course the marine mammals, including the great whales.

Sailfish are the deepest-diving billfishes. They have large, sensitive eyes, behind each of which is a specially warmed muscle to keep everything working at depth. Of the turtles, most stay in shallow waters, but leatherbacks can go to 1300 metres (4265 feet) looking for jellyfish. Unlike the other turtles, leatherbacks have highly flexible shells that don’t fracture under pressure.

Autor: XYuriTT

Ścieżka sztyletów

Tytuł: Ścieżka sztyletów
Tytuł oryginału: The Path of Daggers
Autor(zy): Robert Jordan
Tłumaczenie: Katarzyna Karłowska
Rok wydania: 1998 (ENG), 2001 (PL)
Wydawnictwo: Tor Books (ENG), Zysk i S-ka (PL)

Dlaczego w bazie: Ósmy tom cyklu Koło Czasu. W książce tej pojawia się bursztynowa brosza w kształcie żółwia. Pojawia się ona w kilku fragmentach, wszystkie przytaczamy poniżej.

Po odwinięciu zbutwiałej tkaniny zobaczyła małą bursztynową broszę w kształcie żółwia. W każdym razie wydawało się, że to zwykły bursztyn, i być może kiedyś rzeczywiście nim był, ale gdy za jego pośrednictwem otwarła się na Moc, do jej wnętrza wlał się saidar, potok w porównaniu z tym, co mogłaby bezpiecznie zaczerpnąć na własną rękę.1

Pierwszy był dziwną złotą bransoletą, połączoną czterema płaskimi łańcuszkami z pierścieniami, które należało nosić na palcach; wszystko było pokryte zawikłanym, misternym wzorem. Z obu angreali, ten był silniejszy, silniejszy również od żółwia, którego nosiła w swoim mieszku.2

Angreal nie był wprawdzie nawet tak silny jak żółw, ale Elayne niezwykle fascynował.3

Caire omiotła srogim wzrokiem kobiety otaczające Czarę, jeszcze nie połączone właściwym kręgiem, jakby usiłowała zapamiętać każdą twarz. A może po to, by jej grymas wraził im się w pamięć. Otrząsnąwszy się, Elayne pośpiesznie podała Talaan ostatni angreal, niewielkiego żółwia z bursztynu, i zaczęła wyjaśniać, jak należy sie nim posłużyć. Była to prosta czynność, a jednak każdy, kto by nie wiedział jak, mógłby manipulować przy nim godzinami.4

Zgodnie z tym, czego należało się spodziewać, między Renaile i Nynaeve doszło do ostrej wymiany zdań na temat Czary oraz żółwia, którym posłużyła się Talaan; Renaile rzekomo ukryła go pod swoją szarfą. Nie dotarły jednak nawet do fazy gwałtownej gestykulacji, natychmiast bowiem pojawiła się przy nich Alise i po krótkim czasie Czara wróciła pod skrzydła Sareithy, a żółwiem zaopiekowała się Merilille.5

1. Stripping away the decayed cloth revealed a small amber brooch in the shape of a turtle. It looked like amber, anyway, and it might been amber once, but when she opened herself to the Source through it, saidar rushed into her, a torrent compared to what she could draw safely on her own.


2. One was an odd piece of jewelry, a golden bracelet attached by four flat chains to finger rings, every bit of it engraved in an intricate mazelike pattern. That was the stronger of the two, stronger than the turtle still in her pouch.


3. It was not even as strong as the turtle, but she found it very appealing.


4. Caire glared around the circle of women surrounding the Bowl, not yet truly a circle, as though trying to fix each face in her mind. Or maybe to fix her scowl in theirs. Remembering herself, Elayne hurriedly passed the last angreal, the small amber turtle, to Talaan and started to explain how it was used. The explanation was simple, yet anyone who tried without knowing how could fumble for hours.


5. As should have been expected, Nynaeve got into a shouting match with Renaile over the Bowl, and the turtle Talaan had used, which Renaile apparently had tucked behind her sash. Hardly had they reached the stage of waving arms, however, than Alise was right there, and in short order the Bowl was back in Sareitha’s care and the turtle in Merilille’s.


Źródło: Mossar, Opracował: XYuriTT

Myto ogarów

Tytuł: Myto ogarów
Tytuł oryginału: Toll the Hounds
Autor(zy): Steven Erikson
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Rok wydania: 2008 (ENG), 2009 (PL)
Wydawnictwo: Bantam Books (ENG), Mag (PL)

Dlaczego w bazie: Ósmy tom Malazańskiej Księgi Poległych ma trzy/cztery żółwie fragmenty – rozbieżność ta wynika z faktu, że jeden fragment obecny jest jedynie w polskim tłumaczeniu (co stanowi przykład dożółwiania tłumaczeń). Wszystkie fragmenty przytaczamy poniżej:

W pierwszym fragmencie żółw pojawia się w kontekście kulinarnym:

– Jedz – rzekł syn. – To mięso żółwia, który kopie tunele, bardzo delikatne. Miska zmiękcza je i usuwa truciznę. Mleka miski z reguły się nie pije, bo umysł wędruje po nim tak daleko, że już nie wraca. Jeśli ktoś wypije za dużo, mleko wyżera mu dziury w żołądku. Śmierć jest bardzo bolesna.
– Aha. Szkoda, że nie wspomnieliście o tym wcześniej. – Wędrowiec wziął mięso od dziecka. Chciał już włożyć je sobie do ust, ale zatrzymał się na chwilę. – Czy jest jeszcze coś, czego powinienem się dowiedzieć, nim zacznę żuć?
– Nie. Będzie ci się dziś śniło, że kopiesz tunele w ziemi. To nieszkodliwe. Żywność zawiera wspomnienia. Miska tego dowodzi. Gotujemy w niej wszystko, by nie skosztować goryczy śmierci.1

W drugim fragmencie, żółwie jaja zostają użyte w porównaniu:

W tej samej chwili drzwi otworzyły się z głośnym piskiem. i kobieta odwróciła się, siedząc. Do środka ostrożnie wszedł młody chłopak w obszernej brązowej szacie. Gdy zobaczył wnętrze gospody, jego oczy zrobiły się wielkie jak świeżo zniesione żółwie jaja. 2

Trzeci fragment to także porównanie, tym razem do żółwi:

Było rano, o tej porze zawsze najlepiej im się myślało. Niestety, z reguły szybko im to przechodziło i późnym popołudniem zwykle siedzieli gdzieś, ospali jak żółwie podczas burzy gradowej, i spierali się monosylabami nie bardzo wiadomo o co i z każdą chwilą ogarniał ich coraz większy gniew.3

Czwarty fragment to nawiązanie do żółwiej powolności – dodatek tłumacza, w oryginale mowa o tempie ślimaczym:

Rytuał wymuszał ożywienie bez zbytniej subtelności. Wszelkie niezbędne fizyczne przemiany zachodziły w żółwim tempie.4

1. ‘Eat,’ said the son. ‘The meat is from a turtle that tunnels, very tender. The miska milk softens it and removes the poison. One generally does not drink the miska, as it can send the mind travelling so far that it never returns. Too much and it will eat holes in your stomach and you will die in great pain.’
‘Ah. You could have mentioned that earlier.’ Traveller took the meat from the child. He was about to plop it into his mouth when he paused. ‘Anything else I should know before I begin chewing?’
‘No. You will dream tonight of tunnelling through earth. Harmless enough. All food has memory, so the miska proves – we cook everything in it, else we taste the bitterness of death.’


2. Faint asked him, then, as the front door squealed open, she turned in her chair. An adolescent boy in a voluminous brown robe edged in warily, eyes like freshly laid turtle eggs.


3. It was morning, when they did their best thinking, but that had a way of dying quick, so that by late afternoon they would find themselves sitting somewhere, sluggish as tortoises in a hailstorm, arguing about nothing in particular with monosyllabic brevity and getting angrier by the moment.


4. The Ritual forced animation with scant subtlety, and whatever physical adjustments occurred proceeded at a snail’s pace


Źródło: Mossar, Opracował: XYuriTT

Stonewielder

Tytuł: Stonewielder
Autor(zy): Ian Cameron Esslemont
Rok wydania: 2010
Wydawnictwo: Bantam Books

Dlaczego w bazie: Żółwi element jest w tej pozycji bardzo skromnie, jedynie w formie wzmianki o wykonanej z szylkretu spince do włosów.

Dressed in dark leathers, with a sword belted at her side, her long auburn hair pulled back and fixed with a bright green tortoiseshell clip, she almost looked to be a military officer of some sort.

Źródło: Mossar, Opracował: XYuriTT

Powrót Karmazynowej Gwardii

Tytuł: Powrót Karmazynowej Gwardii
Tytuł oryginału: Return of the Crimson Guard
Autor(zy): Ian Cameron Esslemont
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Rok wydania: 2008 (ENG), 2009 (PL)
Wydawnictwo: Bantam (ENG), Mag (PL)

Dlaczego w bazie: W książce tej znaleźliśmy cztery żółwie fragmenty, w tym jeden w którym są aż trzy żółwie wzmianki, więc w zależności jak liczyć, w sumie są to 4-6 żółwie wystąpienia w tej pozycji. Przytaczamy wszystkie poniżej:

Blask ruszy z nimi do portu wewnątrz żółwia, podobnego do tego, który ponoć pomógł niedobitkom Trzeciej Kompanii uciec z jaskini, w której ich uwięziono.1

W końcu wokół oddziału uformował się pełny żółw z wysokich tarcz. Snajperzy rozmieszczeni na dachach wysokich budynków będą mieli szansę trafić ich z góry, ale w obecnej sytuacji nie mogli sklecić nic lepszego. Drzwi wyjściowe posłużyły im jako tylna osłona. Blask zerknęła do przodu przez szparę między tarczami. 2

Niezorganizowana tłuszcza uzbrojonych obywateli próbowała jednocześnie ostrzeliwać ich z kusz i cofać się, ale to zadanie okazało się zbyt trudne. Milicja pierzchła panicznie. Ciała i kusze padały na ziemię. Przechodząc obok, Gwardziści zebrali broń. Ostrzał z tyłu jednak nie ustawał. Od czasu do czasu bełt znajdował szczelinę i któryś z ludzi padał. – Ostrzeliwać ich! – ryczał z tyłu Voss.
– Dymek! – zawołała Blask.
– Już się robi.
Z tyłu żółwia buchnęły płomienie, zamykając zaułek.
– Jak długo jeszcze? – zapytała Blask. – Niedługo.
Wyszli na szeroką aleję biegnącą z północy na południe. Było przy niej pełno straganów ulokowanych przed dwupiętrowymi sklepami z cegieł. Środkiem ulic uciekały tłumy untan, zmierzających na południe, do portu. Krążyły tam bandy uzbrojonej milicji, szukające nowych celów. Wszyscy uchodźcy zatrzymali się, spojrzeli na wynurzającego się z zaułka żółwia i uciekli z wrzaskiem. – I znowu w lewo! – zawołała Blask.
Niezgrabna bestia skręciła z głośnym stukotem. Blask ujrzała przez szczelinę długą aleję opadającą łagodnie ku portowi. W oddali rysowały się maszty, podświetlone ogniem pożarów. – Widzę port! – zawołała. Wewnątrz żółwia rozległy się radosne krzyki. Staccato bełtów znowu przybrało na sile. Ścigający wpadli w aleję, ponownie otaczając ich ze wszystkich stron. Rzucona z drugiego piętra lampa rozbiła się między nimi, tryskając płonącym olejem.3

Rillish wyciągnął miecz, ale odrętwiała noga odmówiła posłuszeństwa i zsunął się z konia. Leżał na plecach jak odwrócony żółw. Stopa zaplątała mu się w strzemię.4


1. Shimmer would move her command inside a turtle just like the one the remnants of the 3rd Company reported using to escape their imprisonment.


2. Eventually a full turtle of hefted tall shields now protected her command. Snipers in the taller buildings would still have line of sight down within, but it was the best they could throw together. The tavern’s front door served as the final rear mantlet closing all egress.


3. Before them a ragged mob of armed citizen militia struggled to simultaneously fire their crossbows and retreat. It proved too much for them and they melted away in a general panic of falling bodies and dropped weapons. As they passed over the spot the Guardsmen helped themselves to the weapons. Yet the punishment from the rear was intense; the occasional bolt found an opening and men fell.
`Return fire!’ Voss was yelling in the rear.
`Smoky!’ Shimmer called.
`On it.’
Flames roared up behind the turtle of jostled mantlets, cutting off the alley.
`How long?’ she asked.
`Not long.’
They emerged on to a major north-south avenue lined by vendors’ stalls fronting three-storey brick merchants’ shops. Fleeing citizenry thronged its. centre, flowing south to the waterfront. Bands of armed militia crossed the flow, shifting to new hot spots. All of the citizens stopped, stared. at the emerging turtle and fled screaming.
`Left again,’ Shimmer called.
Bumping and banging, the ungainly beast lurched left. Through the gap Shimmer could now see down the long slow descent of the avenue to ship masts lit by the glow of the widespread flames. `I see the harbour!’ she called. A cheer went up within the turtle. The staccato impacts of bolts picked up now that their pursuers had poured into the avenue and flowed to surround them once again. A lantern tossed from a third-storey window burst among them splashing burning oil everywhere.


4. Rillish drew, but his numb leg couldn’t restore his balance and he slid sideways off his horse. He lay on his back like an upturned turtle, his leg twisted in the stirrup.


Źródło: Mossar, Opracował: XYuriTT

Chorus Skating

Tytuł: Chorus Skating
Autor(zy): Alan Dean Foster
Rok wydania: 1994
Wydawnictwo: Warner Books

Dlaczego w bazie: Ósmy, ostatni tom serii Spellsinger. Bohaterem jest tutaj ponownie (jak w pierwszych sześciu tomach) Jon-Tom, żółwi element zaś pojawia się w postaci maga, Clothahumpa. Obecny jest jedynie w początkowej części książki, potem bohaterowie wyruszają szukać przygód, on natomiast zostaje w domu. Poniżej standardowo, kilka przykładowych fragmentów:

Opis pomieszczeń w drzewie żółwia:

Clothahump was not to be found in any of his several studies, nor in the great library. When finally he arrived in the audience chamber, it was clear he had been napping.
“Jon-Tom, what are you doing here today?” He yawned, his beak stretching wide.

Typowo, Clothahump rozumie „młodość”:

“Now that you have broken my concentration, what is it so urgent it makes you forget even Crixxas?”
Jon-Tom looked over at Mudge, who was ignoring him with practiced finesse. Finding no support from that quarter, he looked hopefully at the wizard.
“Really not much of anything, Master.”
“Come come, lad. You can tell old Clothahump.”
“I just did, sir. That is the problem. Nothing’s the matter. Anywhere.”
Clothahump looked dubious. “I fail to see why you should regard that as a disturbing state of affairs.”
“Frankly, Clothahump, Mudge and I are bored.”
“Ah!” The wizard’s face lit with understanding. Which in Clothahump’s case meant it actually took on a slight, pale evanescence. “Adventure selfdenial. A not uncommon malady among individuals of your age and intellectual-emotional type. I, of course, am immune to such juvenile disorders. I presume you have given some thought to a possible course of treatment?”

Clothahump zgłebia tajemnice wszechświata:

Clothahump watched them depart, grateful to see the last of them. With Ghorpul engaged in his duties, the wizard was finally able to retire once more to the special room of velvet darkness in which he chose to lose himself in contemplation of the unfathomable mysteries of the Universe. Seating himself in the exact center of the spherical chamber (which required that he hover precisely three body lengths off the floor), he made use of a quantity of drifting powders and potions. Soon the surroundings were illuminated by a nebulous, chromatic blush, which under the wizard’s sonorous, hypnotic urging began to take on substance and form. It was the shape of another turtle: young, lithe (insofar as a turtle could be lithe), decidedly female, and soft of shell. It was a most impressive conjuration, though its inherent philosophical gravity might well constitute a matter for some debate. Proximate to the phantasm Clothahump floated, hands and legs folded in front of him, his largely inflexible face cast in a perhaps less than profound grin… .

Jon-Tom tęskni za Clothahumpem:

He even missed Clothahump’s gruff admonitions and predictably constructive insults.

Jon-Tom wspomina powiedzonko Clothahumpa:

“That’s that.” Pleased with his effort, the spellsinger shook himself. Maybe he hadn’t toppled any towering ramparts or outblazed an attacking dragon, but as Clothahump often said, any spell you could walk away from was a good one.

Autor: XYuriTT

Son of Spellsinger

Tytuł: Son of Spellsinger
Autor(zy): Alan Dean Foster
Rok wydania: 1993
Wydawnictwo: Warner Books

Dlaczego w bazie: Przedostatni tom Serii Spellsinger, jak tytuł sugeruje, skupia się na synu dotychczasowego głównego bohatera. Jak w większości tomów, pojawiający się tu stary żółw i doskonały mag Clothahump obecny jest tylko w początkowej części powieści, potem bohaterowie wyruszają (i czasem go wspominają w myślach/dialogach) a on zostaje w domu. Poniżej prezentujemy kilka wybranych fragmentów:

Pierwszy mówi coś niecoś o charakterze Clothahumpa:

“Clothahump and I have some long-term, overdue debtors, but we’ve never used any strong-arm collection techniques. Nothing that would turn anyone vengeful. At least, I haven’t. I can mention it to Clothahump. You know how he can get about money sometimes.”
“The old miser,” Talea muttered.
“With him it’s not the interest. It’s the principal of the thing.”

W drugim główny bohater źle mówi o żółwiu, przez co jest zbesztany przez swoją matkę:

“Clothahump could do it,” Buncan muttered. “If he was interested in anybody’s problems besides his own.”
Talea whacked him on the side of his arc-inscribed head. “Don’t speak like that about your goduncle. Even if he is a turtle. He’s been very good to your father and me, when he could just as easily have decorporalized us and had done with it, after all the trouble we caused him.”

Kolejny to ogólny fragment o Clothahumpie:

The owl disappeared. Clothahump finished his tea, then rose with the slowness of great age and stared out the window toward the distant woods. There was no sign of young Meriweather. Clothahump hoped he was on his way home, though that was unlikely.
Well, it wasn’t his responsibility. He had other matters to attend to. There were alcoves and storage chambers inside the tree that hadn’t been scoured in a hundred years. That’s what happened when you put off cleaning for a few decades. Jon-Tom and Talea would have to straighten the lad out by themselves.
Checking the drawers set in his plastron, he trundled off in the direction of his workshop. The tornado ought to be about finished there by now. Have to make sure and empty it outside, he reminded himself.

W kolejnym bohater zastanawia się czym jest główne zagrożenie jakie się pojawi w książce, skoro boi się go nawet Clothahump:

The Grand Veritable, the merchant Gragelouth had called it. Reality or delusion, it had certainly provoked Clothahump. What could be formidable enough to cause the great wizard to adamantly refuse to acknowledge so much as its possible existence? What could frighten the all-powerful Clothahump that badly?

Ostatni wybrany przez nas fragment dotyczy poczucia humoru Clothahumpa:

“Not now.” Clothahump waved magnanimously. “Even absurd tales have their uses. One must balance enlightenment with entertainment. This is fortunate for you, elsewise I might have turned you into a cockroach as penance for interrupting my sleep.” The sloth started, sleepy eyes suddenly wide. Jon-Tom was quick to reassure him.
“Clothahump has a unique sense of humor.”

Autor: XYuriTT

The Time of the Transference

Tytuł: The Time of the Transference
Autor(zy): Alan Dean Foster
Rok wydania: 1986
Wydawnictwo: Phantasia

Dlaczego w bazie: Po tym jak w poprzednim tomie Clothahump miał spory udział, tutaj ponownie, sceny z nim zawarte są głównie na początku i końcu książki. Jest to zarazem pierwotny finalny tom – ma wyraźną konkluzję dla przygód głównego bohatera. 6 lat po wydaniu tej książki autor jednakże dopisał jeszcze dwa tomy, nie jest to więc tak całkiem koniec serii. Poniżej standardowo, jedynie kilka przykładowych fragmentów.

Pierwszy wybrany fragment mówi nam o tym, że czarodziej ma dobry sen:

“The wizard sleeps the sleep of the dead and I know what Sorbl sounds like when he’s drunk. This is different, Jon-Tom. Trust me, I know sounds in the night.”

Drugi wybrany fragment wyjaśnia, że Clothahump nie radzi sobie z czarami związanymi z ogrzewaniem:

He eyed her longingly for another moment, then turned and slipped from beneath the covers. Winter was loosening its grip reluctantly this year, so he stepped into slippers and a heavy robe. While Clothahump could dimensionally expand the interior of a tree to provide its occupants with spacious living quarters, he had yet to figure out a practical way to heat one without burning the tree itself to the ground.

Trzeci opisuje nieciekawe położenie w jakim Clothahump się znalazł, napadnięty i związany przez bandytów:

At four feet he had to stretch to lean over the back of the chair to which Clothahump was tied. He wore a suit of thin chain mail which jangled as he hopped up and down in anger and frustration. Clothahump had retreated completely into his shell. The wizard’s hands, feet and head were not visible. The guinea pig was leaning over the opening in the top of the shell and screaming inside. Ugly scars showed on his neck where the hair had never grown back.
“Come out of there, damn you! I’m tired of talking to a carapace.”
He started to reach inside with a paw, thought better of it and did not. Then he stepped back and nodded to the civet cat. To Jon-Tom’s horror he saw that the bucket held boiling hot mud, which the cat was preparing to dump down Clothahump’s shell.
The threat was sufficient to induce Clothahump to slowly stick out his head. He squinted in the light, his hexagonal glasses unsteady on his beak. Obviously he and Sorbl had been surprised while sleeping, before either could take any defensive action.
“For the last time, I am telling you to get out while you still have a chance.” Clothahump sniffed disdainfully. “I am the world’s greatest wizard. Tying me to a chair will not prevent me from turning all of you into walking flagons of pain. I will strip the flesh from your bones, slowly and agonizingly. It is only out of the goodness of my heart and out of sympathy for such blatantly ignorant morons as yourselves that I have not done so already!”

Kolejny fragment to przytoczenie jednej z rad Clothahumpa:

Was he going about it all wrong? But all he knew how to do was spellsing. He couldn’t use potions and powders like Clothahump. What was it the wizard was always telling him? “Always keep in mind that magic is a matter of specificity.”

Ostatni wybrany fragment wspomina o tym jak doświadczony w debatowaniu jest Clothahump, z racji swego wieku:

Putting aside his initial anger, Jon-Tom did just that. It wasn’t easy. He didn’t want to consider the matter logically and dispassionately. He wanted to stomp about and yell and shout imprecations. Unfortunately he knew he was doomed to lose from the start. Not only was Clothahump right, the turtle had two hundred and fifty years of debating experience on him.

Autor: XYuriTT

Dywizjon 303

Tytuł: Dywizjon 303
Tytuł angielski: Squadron 303
Autor(zy): Arkady Fiedler
Tłumaczenie (na angielski): Jarek Garlinski[
Rok wydania: 1942 (PL), 1942 (ENG)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Oficyny Polskiej (PL), Peter Davies (ENG),

Dlaczego w bazie: Żółwie pojawiają się w tej książce dwukrotnie, w dwóch porównaniach – w jednym nawiązując do powolności, w drugim nawiązując do bezbronności przewróconych na plecy żółwi.

Ferić, lecący powoli jak żółw, z dymiącą maszyną, niezdolną do manewru, bezbronny Ferić rzucał się w oczy każdemu w obrębie kilkunastu kilometrów i pierwszy lepszy pędrak mógł go zatłuc jak wróbla w klatce.1

Lecz wobec jednego dywizjonu myśliwców, szaleńców akrobatyki i czartów kąśliwości, cała ta kupa bombowców była ociężała i bezbronna jak żółw przewrócony na plecy.2

1. His crawling Hurricane, incapable of maneuvering, and trailing smoke, was visible for a radius of several miles and could be shot down easily by the clumsiest of beginners.


2. But a single fighter squadron, every member a daredevil of aerial acrobatics and deadly in attack, had this mass of bombers as impotent and defenseless as a tortoise turned on to its back.


Źródło: Mossar, Opracował: XYuriTT