Zimowy romans

Tytuł: Zimowy romans
Tytuł angielski: Chilly Scenes of Winter, also known as Head Over Heels
Premiera: 1979
Reżyseria: Joan Micklin Silver
Aktorzy: John Heard, Mary Beth Hurt, Peter Riegert, Kenneth McMillan, Gloria Grahame, Nora Heflin, Jerry Hardin, Tarah Nutter, Mark Metcalf, Allen Joseph, Frances Bay, Griffin Dunne, Alex Johnson, Beverly Rowland, Oscar Rowland, Ann Beattie, Angela Phillips, Margaressa Peach Taylor
Gatunek: Komedia, dramat, romans
Kraj Produkcji: USA

Dlaczego w bazie: Pojawia się tutaj żółwi produkt, „Turtle Wax”, najpierw tylko w dialogu, potem także widoczne są opakowania gdy bohater kupuje trzy puszki i wręcza jako prezent.

– Listen, if you need any wax for your car, let me recommend Turtle Wax.
– I’ll remember that.
– No, you won’t.
– Turtle Wax.

– Gift-wrapped, please.
– Gift wrap the Turtle Wax?
– Yeah.

Autor: XYuriTT

Mroczna Wieża III: Ziemie jałowe

Tytuł: Mroczna Wieża III: Ziemie jałowe
Tytuł oryginału: The Dark Tower III: The Waste Lands
Autor(zy): Stephen King
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Rok wydania: 1991 (ENG), 2002 (PL)
Wydawnictwo: Donald M. Grant (ENG), Albatros (PL)

Dlaczego w bazie: Trzeci tom ośmiotomowej serii Mroczna Wieża, pierwszy w którym pojawiają się żółwie elementy, i to w solidnej ilości!

Poniżej prezentujemy wszystkie siedemnaście fragmentów z żółwimi wzmiankami, część o nazwie geograficznej (Turtle Bay), część o innej nazwie geograficznej, nazwie żółwiej ulicy (The Street of the Turtle), reszta w większości dotyczy istotnej w serii postaci żółwia o imieniu Maturin, imię to tutaj jednak jeszcze nie pada, odniesienia do niego są tylko jako do jednego ze „strażników”.

Pierwsza wzmianka jest w kontekście strażnika:

Postukał w środek kręgu.
– Tam znajduje się Mroczna Wieża, której szukam przez całe życie.
Rewolwerowiec podjął przerwaną opowieść:
– Przy każdej z tych mniej ważnych dwunastu bram Wielcy Dawni postawili Strażnika. Jako dziecko potrafiłem wymienić imiona ich wszystkich, ułożone w wierszyk, którego nauczyła mnie niania i kucharz Hax. Lecz to było dawno temu. Oczywiście był wśród nich Niedźwiedź, Ryba, Lew i Nietoperz. A także Żółw — ten był bardzo ważny.
Rewolwerowiec spojrzał na rozgwieżdżone niebo i zmarszczył czoło w głębokim namyśle. Potem jego twarz rozjaśnił zdumiewająco promienny uśmiech i wyrecytował:
Spójrzcie na Żółwia o ogromnej skorupie!
Co na swych plecach całą Ziemię niesie.
Choć myśli wolno, lecz zawsze rozważnie:
I każdego z nas swym umysłem sięgnie,
Na jego grzbiecie wszystkie śluby składane,
I zna prawdę, lecz pomóc nie jest w stanie,
Choć kocha ziemię i błękit morza,
A nawet takie dziecko jak ja.1

Druga jest nietypowa, dotyczy Turtle Waxu, rodzaju wosku, tłumacz pominął żółwi element, występuje on tylko po angielsku:

Uniósł brew.
– Przepuszczę go razem z tobą przez następną najbliższą myjnię, na jaką trafimy. Nawet pociągnę to cholerstwo woskiem. Dobrze?2

Kolejna wzmianka to nawiązanie do żółwiej powolności:

Runął na ziemię, a robiąc to, zobaczył, jak rewolwerowiec błyskawicznie sięga po broń. Mój Boże – pomyślał, zanim upadł — on nie może być aż tak szybki, nikt nie jest tak szybki, ja jestem niezły, ale przy Susannah zdaję się powolny, a ona przy nim jest jak żółw gramolący się na szklaną górę…3

Pierwsza z wzmianek w kontekście nazwy Turtle Bay:

MILLS CONSTRUCTION I SOMBRA REAL ESTATE
ASSOCIATES WCIĄŻ MODERNIZUJĄ OBLICZE
MANHATTANU!
WKRÓTCE W TYM MIEJSCU STANĄ LUKSUSOWE
APARTAMENTY ZATOKI ŻÓŁWIA! PO INFORMACJE
ZADZWOŃ POD 555-6712! BĘDZIESZ ZADOWOLONY,
ŻE TO ZROBIŁEŚ!
Wkrótce? Może… ale Jake bardzo w to wątpił. Napis był mocno wyblakły i lekko przekrzywiony. Co najmniej jeden artysta, niejaki BANCO SKANK, zostawił na obrazku przedstawiającym apartamenty Zatoki Żółwia swój artystyczny podpis jasnoniebieską farbą w aerozolu. 4

Wierszyk o żółwiu, trochę w kontekście Turtle Bay a trochę w kontekście strażnika:

Spójrzcie na Żółwia o ogromnej skorupie!
Co na swych plecach całą Ziemię niesie.
Jeśli chcesz pójść i włączyć się do zabawy,
Idź tam, gdzie wiedzie Promień łaskawy.
Jake uznał, że rodowód tego wierszyka (jeśli nie jego sens) nie budzi żadnej wątpliwości. W końcu tę część wschodniego Manhattanu nazywano Zatoką Żółwia. To jednak nie wyjaśniało zimnego dreszczu, który nagle przebiegł mu po plecach, ani nieodpartego wrażenia, że oto znalazł następny drogowskaz przy jakimś baśniowym, tajemnym szlaku.5

Przypomniany kawałek wierszyka:

– „Spójrzcie na Żółwia o ogromnej skorupie — mruknął Jake. — Co na swych plecach całą Ziemię niesie”. — Zadrżał.
– Co za dzień! Chłopie!6

Ponownie przypomniany wierszyk:

Opowiadając o tym po raz drugi, mówiąc bardzo wolno, Jake przekonał się, że rewolwerowiec miał rację; teraz przypominał sobie każdy szczegół. Szło mu tak dobrze, że miał wrażenie, iż powtórnie przeżywa to zdarzenie. Opowiedział im o tablicy głoszącej, że w miejscu dawnych Delikatesów Toma i Gerry’ego ma stanąć budynek o nazwie Apartamenty Zatoki Żółwia. Przypomniał sobie nawet wierszyk napisany farbą w sprayu na płocie i wyrecytował go im:
Spójrzcie na Żółwia o ogromnej skorupie!
Co na swych plecach całą Ziemię niesie.
Jeśli chcesz pójść i włączyć się do zabawy
Idź tam, gdzie wiedzie Promień łaskawy.
Susannah dopowiedziała: Choć myśli wolno, lecz zawsze rozważnie, I każdego z nas swym umysłem sięgnie…
– Czy nie tak to szło, Rolandzie?
– Co? — spytał Jake. — Co tak szło?
– Wierszyk, którego nauczyłem się jako dziecko — odparł Roland. — To inne powiązanie, naprawdę wiele mówiące, chociaż nie jestem wcale pewien, czy chcemy to wiedzieć…
A jednak nigdy nie wiadomo, kiedy takie wiadomości mogą się przydać.
– Dwanaście portali połączonych przez sześć promieni — rzekł Eddie. — Zaczęliśmy od Bramy Niedźwiedzia. Zmierzamy tylko do środka… do Wieży… lecz gdybyśmy przeszli aż na drugą stronę, dotarlibyśmy do Bramy Żółwia, prawda?
Roland kiwnął głową.
– Jestem pewny, że tak.
– Brama Żółwia — powtórzył w zadumie Jake, ważąc te słowa w ustach, zdając się je smakować. Potem zakończył swoją relację, mówiąc im, jak usłyszał chóralny śpiew, jak uświadomił sobie, że wszędzie jest pełno twarzy oraz opowieści, jak nabrał przekonania, że natknął się na coś w rodzaju sedna egzystencji. I w końcu ponownie opowiedział o tym, jak znalazł klucz i zobaczył różę. Pod wpływem tych wszystkich wspomnień Jake zaczął płakać, lecz chyba nie zdawał sobie z tego sprawy.7

Znów wierszyk, tym razem złośliwie przerobiony:

– Taak, i pewnie tak jest — rzekł Eddie, blady i ponury. Nagle uśmiechnął się jak dzieciak. — „Spójrzcie na Żółwia, czyż nie budzi zdumienia? Jak wszystko, też jest sługą pieprzonego Promienia”.8

Żółwia ulica oraz posąg żółwia, nawiązanie do strażnika:

Eddie zerknął na ciemniejące niebo i w przemykających po nim chmurach z łatwością dostrzegł ścieżkę Promienia. Znów spojrzał w dół i bez zdziwienia zauważył, że wylotu ulicy biegnącej niemal zgodnie z przebiegiem Promienia strzeże wielki kamienny żółw. Jego gadzi łeb wystawał spod krawędzi granitowej skorupy, a głęboko osadzone ślepia zdawały się patrzeć na nich z zaciekawieniem. Eddie wskazał posąg ruchem głowy i zdobył się na nikły uśmiech.
– Widzisz żółwia o ogromnej skorupie?
Susannah rzuciła okiem na rzeźbę i skinęła głową. Popychając fotel, ruszył przez plac w kierunku ulicy Żółwiowej. Wiszące na słupach zwłoki wydzielały cynamonowy zapach, od którego żołądek podchodził Eddiemu do gardła… Właśnie dlatego, że ta woń wcale nie była obrzydliwa, lecz wręcz przyjemna — korzenny zapach przyprawy, którą dzieciak chętnie posypałby poranną grzankę.
Na szczęście ulica Żółwiowa była dość szeroka, a większość zwisających ze słupów zwłok była prawie zmumifikowana, choć Susannah dostrzegła kilka stosunkowo świeżych: muchy wciąż obsiadały poczerniałą skórę napuchniętych twarzy, a robaki wiły się w gnijących oczodołach. 9

Głos żółwia, zapewne w kontekście strażniczym:

A potem wojna się skończyła i zapadła cisza… na chwilę. Po pewnym czasie głośniki znów zaczęły nadawać. Kiedy? Sto lat temu? Pięćdziesiąt? Czy to miało znaczenie? Susannah uważała, że nie. Liczyło się tylko to, że kiedy znów włączono głośniki, puszczano przez nie w kółko tylko jedno nagranie… to z obłąkańczym waleniem bębnów. A potomkowie dawnych mieszkańców miasta uważali te dźwięki… za co? Za Głos Żółwia? Wolę Promienia?10

Kolejne trzy wzmianki to ulica:

Eddie pchał fotel ulicą Żółwiową i wzdłuż ścieżki Promienia, usiłując rozglądać się na wszystkie strony jednocześnie i starając się nie wciągać nosem fetoru rozkładu. Dzięki Bogu, że wieje wiatr — myślał.11

Eddie miał, jak powiedział kiedyś pewien komik, znowu to samo deja vu: biegł, pchając przed sobą fotel, ścigając się z czasem. Plażę zastąpiła ulica Żółwiowa, ale poza tym wszystko było takie samo. Och, z jedną istotną różnicą: tym razem szukał dworca kolejowego (lub stacji), a nie drzwi na plaży.12

Nieco dalej, na skrzyżowaniu ulicy Żółwiowej z inną, ujrzał wysoki łuk bramy wiodącej do jakiegoś marmurowego budynku.13

Ulica i płaskorzeźba:

Maud żwawo ruszyła ulicą Żółwiową. Jeeves dreptał obok niej. Eddie, który popychał fotel z Susannah, szybko zasapał się i z trudem nadążał. Odstępy między okazałymi gmachami po obu stronach ulicy powoli powiększały się, aż budynki zaczęły przypominać porośnięte bluszczem dworki stojące na rozległych i zarośniętych trawnikach. Eddie zrozumiał, że znaleźli się w bardzo eleganckiej niegdyś dzielnicy. Jeden z budynków górował nad innymi. Zwodniczo prosta konstrukcja z bloków białego kamienia, ze sklepieniem wspartym na wielu kolumnach. Eddiemu znowu przypomniały się filmy o gladiatorach, które tak lubił jako dzieciak. Susannah, która odebrała staranniejsze wykształcenie, przypominał Partenon. Oboje oglądali i podziwiali wspaniałe płaskorzeźby — niedźwiedzia i żółwia, ryby i szczura, konia oraz psa — parami zdobiące fronton budynku. Zrozumieli, że właśnie tego miejsca szukali.
Ani na chwilę nie opuszczało ich nieprzyjemne wrażenie, że śledzą ich dziesiątki par oczu, pełnych nienawiści i podziwu. Kiedy zobaczyli dworzec kolei jednoszynowej, huknął piorun.
Tor — tak samo jak burza — przybywał z południa, łączył się z ulicą Żółwiową i wpadał prosto na stację. Zbliżając się do niej, widzieli, jak po obu stronach ulicy wyschnięte ciała kołysały się na wietrze.14

Dwa kolejne fragmenty to znów żółwia ulica:

W miejscu, gdzie ulica Żółwiowa spotykała się z placem Dworcowym, na bruku był namalowany szeroki czerwony pas. Maud i facet, którego Eddie nazywał Jeevesem, zatrzymali się w bezpiecznej odległości od tego znaku.15

Kiedy schronili się przed ulewą, Eddie przystanął i spojrzeli za siebie. Plac przed dworcem, ulica Żółwiowa i całe miasto, wszystko szybko znikało za szarą kurtyną deszczu. Eddie ani trochę tego nie żałował. 16

Żółwie jako punkt odniesienia w porównaniu:

Pociąg jechał teraz przez góry, które wcześniej widzieli na horyzoncie: ołowianoszare szczyty pędziły ku nim jak wicher, a potem zostawały w tyle, odsłaniając jałowe doliny, w których pełzały chrząszcze wielkości żółwi morskich.17


1. He tapped the center of the circle.
”Here is the Dark Tower for which I’ve searched my whole life.”
The gunslinger resumed: ”At each of the twelve lesser portals the Great Old Ones set a Guardian. In my childhood I could have named them all in the rimes my nursemaid—and Hax the cook—taught to me… but my childhood was long ago. There was the Bear, of course, and the Fish… the Lion… the Bat. And the Turtle—he was an important one…”
The gunslinger looked up into the starry sky, his brow creased in deep thought. Then an amazingly sunny smile broke across his features and he recited:
”See the TURTLE of enormous girth!
On his shell he holds the earth.
His thought is slow but always kind;
He holds us all within his mind.
On his back all vows are made;
He sees the truth but mayn’t aid.
He loves the land and loves the sea,
And even loves a child like me.”


2. He cocked an eyebrow at her. ”Next carwash we come to, I’ll push you through myself. I’ll even Turtle-wax the goddamn thing. Okay?”


3. He dropped, and as he did, he saw the gunslinger’s left hand blur down to his side. My God, he thought, still falling, he can’t be that fast, no one can be that fast, I’m not bad but Susannah makes me look slow and he makes Susannah look like a turtle trying to walk uphill on a piece of glass—


4. MILLS CONSTRUCTION AND SOMBRA REAL ESTATE
ASSOCIATES ARE CONTINUING TO REMAKE THE FACE OF
MANHATTAN!
COMING SOON TO THIS LOCATION:
TURTLE BAY LUXURY CONDOMINIUMS!
CALL 555-6712 FOR INFORMATION!
YOU WILL BE SO GLAD YOU DID!
Coming soon? Maybe . . . but Jake had his doubts. The letters on the sign were faded and it was sagging a little. At least one graffiti artist, BANCO SKANK by name, had left his mark across the artist’s drawing of the Turtle Bay Luxury Condominiums in bright blue spray-paint.


5. ”See the TURTLE of enormous girth!
On his shell he holds the earth
If you want to run and play,
Come along the BEAM today.”
Jake supposed the source of this strange little poem (if not its meaning) was clear enough. This part of Manhattan’s East Side was known, after all, as Turtle Bay. But that didn’t explain the gooseflesh which was now running up the center of his back in a rough stripe, or his clear sense that he had found another road-sign along some fabulous hidden highway.


6. ”See the TURTLE of enormous girth” Jake muttered. ”On his shell he holds the earth.” He shivered. ”What a day! Boy!”


7. As he told this part of his story for the second time, speaking very slowly now, Jake found that what the gunslinger had said was true: he could remember everything. His recall improved until he almost seemed to be reliving the experience. He told them of the sign which said that a building called Turtle Bay Condominiums was slated to stand on the spot where Tom and Gerry’s had once stood. He even remembered the little poem which had been spray-painted on the fence, and recited it for them:
”See the TURTLE of enormous girth!
On his shell he holds the earth.
If you want to run and play,
Come along the BEAM today.”
Susannah murmured, ”His thought is slow but always kind; He holds us all within his mind . . . isn’t that how it went, Roland?”
”What?” Jake asked. ”How what went?”
”A poem I learned as a child,” Roland said. ”It’s another connection, one that really tells us something, although I’m not sure it’s anything we need to know . . . still, one never knows when a little understanding may come in handy.”
”Twelve portals connected by six Beams,” Eddie said. ”We started at the Bear. We’re only going as far as the middle—to the Tower—but if we went all the way to the other end, we’d come to the Portal of the Turtle, wouldn’t we?”
Roland nodded. ”I’m sure we would.”
”Portal of the Turtle,” Jake said thoughtfully, rolling the words in his mouth, seeming to taste them. Then he finished by telling them again about the gorgeous voice of the choir, his realization that there were faces and stories and histories everywhere, and his growing belief that he had stumbled on something very like the core of all existence. Last of all, he told them again about finding the key and seeing the rose. In the totality of his recall, Jake began to weep, although he seemed unaware of it.


8. ”Yeah, and probably is,” Eddie said. His face was pale and solemn… and then he grinned like a lad. ”
'See the TURTLE, ain’t he keen? All things serve the fuckin Beam.’ ”


9. Eddie glanced up at the darkening sky and easily picked out the path of the Beam in the rushing clouds. He looked back down and wasn’t much surprised to see that the entrance to the street corresponding most closely to the path of the Beam was guarded by a large stone turtle. Its reptilian head peered out from beneath the granite lip of its shell; its deepset eyes seemed to stare curiously at them. Eddie nodded toward it and managed a small dry smile. ”See the turtle of enormous girth?”
Susannah took a brief look of her own and nodded. He pushed her across the city square and into The Street of the Turtle. The corpses which lined it gave off a dry, cinnamony smell that made Eddie’s stomach clench . . . not because it was bad but because it was actually rather pleasant—the sugar-spicy aroma of something a kid would enjoy shaking onto his morning toast.
The Street of the Turtle was mercifully broad, and most of the corpses hanging from the speaker-poles were little more than mummies, but Susannah saw a few which were relatively fresh, with flies still crawling busily across the blackening skin of their swollen faces and maggots still squirming out of their decaying eyes.


10. Then the war had ended and silence had fallen… for a while. But at some point, the speakers had begun broadcasting again. How long ago? A hundred years? Fifty? Did it matter? Susannah thought not. What mattered was that when the speakers were reactivated, the only thing they broadcast was a single tape-loop… the loop with the drum-track on it. And the descendents of the city’s original residents had taken it for… what? The Voice of the Turtle? The Will of the Beam?


11. Eddie continued to push her along The Street of the Turtle and the Path of the Beam, trying to look in all directions at once and trying not to smell the odor of putrefaction. Thank God for the wind, he thought.


12. For Eddie it was, as some wise man had once said, deja vu all over again: he was running with the wheelchair, racing time. The beach had been replaced by The Street of the Turtle, but somehow everything else was the same. Oh, there was one other relevant difference: now it was a railway station (or a cradle) he was looking for, not a free-standing door.


13. Up ahead, the arched entrance to a marble building stood at the intersection of The Street of the Turtle and another avenue.


14. Maud set a rapid pace along The Street of the Turtle. Jeeves trotted beside her. Eddie, who was pushing Susannah in the wheelchair, was soon panting and struggling to keep up. The palatial buildings which lined their way spread out until they resembled ivy-covered country houses on huge, run-to-riot lawns, and Eddie realized they had entered what had once been a very ritzy neighborhood indeed. Ahead of them, one building loomed above all others. It was a deceptively simple square construction of white stone blocks, its overhanging roof supported by many pillars. Eddie thought again of the gladiator movies he’d so enjoyed as a kid. Susannah, educated in more formal schools, was reminded of the Parthenon.
Both saw and marvelled at the gorgeously sculpted bestiary— Bear and Turtle, Fish and Rat, Horse and Dog—which ringed the top of the building in two-by-two parade, and understood it was the place they had come to find.
That uneasy sensation that they were being watched by many eyes— eyes filled equally with hate and wonder—never left them. Thunder boomed as they came in sight of the monorail track; like the storm, the track came sweeping in from the south, joined The Street of the Turtle, and ran straight on toward the Cradle of Lud. And as they neared it, ancient bodies began to twist and dance in the strengthening wind on either side of them.


15. A wide red strip had been painted across the pavement at the point where The Street of the Turtle emptied into The Plaza of the Cradle. Maud and the fellow Eddie called Jeeves the Butler stopped a prudent distance from the red mark.


16. When they were out of the downpour, Eddie paused and they looked back. The Plaza of the Cradle, The Street of the Turtle, and all the city beyond was rapidly disappearing into a shifting gray curtain. Eddie wasn’t a bit sorry.


17. The mono was now flying through the mountain-range they had seen on the horizon: iron-gray peaks rushed toward them at suicidal speed, then fell away to disclose sterile valleys where gigantic beetles crawled about like landlocked turtles.


Autor: XYuriTT

Rockefeller Plaza 30

Tytuł: Rockefeller Plaza 30
Tytuł angielski: 30 Rock
Premiera: 2006-2013
Aktorzy: Tina Fey, Alec Baldwin, Tracy Morgan, Jack McBrayer, Scott Adsit, Judah Friedlander, Jane Krakowski, Keith Powell
Gatunek: Komedia
Kraj Produkcji: USA
Sposób zapoznania: Wybrane odcinki

Dlaczego w bazie: Żółwie elementy, niemal wyłącznie wzmianki słowne, znaleźliśmy w dziewięciu odcinkach tego serialu:
Sezon drugi, odcinek piętnasty (Cooter) ma wzmiankę w dialogu, jedna z postaci mówi, że część swojego pseudonimu, cooter, dostał bo wygląda jak żółw (a słowo to jest nazwą jednego z gatunków żółwi). Ponadto w innej scenie, na drzwiach za jednym z bohaterów widać rysunek żółwia.

– He gave you two nicknames?
– „Cooter” because I look like a turtle and „berger” because he saw me eating a hamburger one time.


Sezon czwarty, odcinek szósty (Sun Tea) – wzmianka w dialogu, porównanie do żółwia który zgubił swoją skorupę.

– Don’t talk to me like that. You look like a turtle who lost its shell.


Sezon piąty, odcinek szósty (Gentleman’s Intermission) – w czasie napisów końcowych pojawia się żółwia wzmianka, postać udając inną mówi, że widziała żółwia.

– Hi, I’m Daphne Donaghy. I saw a turtle!


Sezon piąty, odcinek trzynasty (Qué Sorpresa!) – pojawia się żółwia wzmianka.

– One time, I saw a turtle…


Sezon szósty, odcinek trzeci (Idiots Are People Three!) – Pojawia się słowne nawiązanie do serii Entourage i skandowane jest imię/pseudonim jednego z bohaterów.

– Because of you, there may be an entourage movie.
– Hug it off, ma’am!
– Turtle, turtle, turtle!


Sezon szósty, odcinek piąty (Today You Are a Man No) – pojawia się nawiązanie do serii Wonder Pets i żółwia stamtąd.

– You watch the Wonder Pets on Nick Jr.? I represent the turtle that tuck is based on.


Sezon szósty, odcinek dziewiąty (Leap Day) – żółwia wzmianka w dialogu.

– Thad’s been in his little nerd world for so long and now he’s peeping out of his shell like a… um, oh, what’s that animal? You know, the one that crosses so slowly across the road and then you swerve to make sure you hit it and then a car coming the other way swerves to avoid you and goes off a cliff. And then that night you and your companion have the greatest sex of your lives because you’re both sharing a secret.
– It’s a turtle, Jenna.
– Yes, he’s a turtle. And he’s coming out of his shell for the first time. And when he does, he’s gonna see this.


Sezon siódmy, odcinek trzeci (Stride of Pride) – wspomniany jest jeden z żółwich Pokemonów, Squirtle.

I have to break it off with a woman I’m seeing. I found out I’m just an aging Squirtle in her Pokemon.


Sezon siódmy, odcinek dwunasty (Hogcock!) – Pojawia się wzmianka o „żółwim mięsie” i widoczne jest coś co wygląda na żółwią skorupę.

– Well, can I get you anything… Chickpeas, moonshine, turtle meat? I’m good.


Autor: XYuriTT

Sabrina, nastoletnia czarownica

Tytuł: Sabrina, nastoletnia czarownica
Tytuł angielski: Sabrina, the Teenage Witch
Premiera: 1996-2003
Aktorzy: Melissa Joan Hart, Caroline Rhea, Beth Broderick, Nick Bakay, Nate Richert, Jenna Leigh Green, Martin Mull, Soleil Moon Frye
Gatunek: Komedia, familijny, fantasy
Kraj Produkcji: USA
Sposób zapoznania: Wybrane odcinki

Dlaczego w bazie: Rozmaite żółwie elementy zlokalizowaliśmy w sześciu odcinkach tego serialu:
Osiemnasty odcinek pierwszego sezonu (Sweet Charity) zawiera żółwie w formie czekoladowych słodkości, jakie jedna z postaci miała rzekomo otrzymać od Leonarda DiCapria, widać je na screenach.

– And who sent you the turtles?

– A pleasure to meet you. Turtle?

– Look, I fell for it to. I mean who wouldn’t… Until the DiCaprio turtles.


Siódmy odcinek czwartego sezonu (Prelude to a Kiss), pojawia się wzmianka o żółwiu będącym maskotką szkoły/drużyny konkurencyjnej dla tej w której gra chłopak Sabriny. Poza warstwą tekstową, zwierzaka także widać na screenach.

– I can’t. Some of the guys are gonna kidnap Eastbridge’s mascot. They need me along.
– Why? How many people does it take to steal a turtle?
– A heavily guarded turtle.


Dwunasty odcinek czwartego sezonu (Sabrina, Nipping at Your Nose), pojawiają się Turtle-dove, czyli turkawki, czego normalnie byśmy nie uwzględnili, ale to jeden z tych przypadków gdy twórcy „bawią się” z tą nazwą, wizualizacją tego zwierzęcia są więc żółwie z doczepionymi ptasimi skrzydłami, można je dobrze zobaczyć na screenach.

Look at these two turtle-doves. They’re just turtles with wings stapled on. Since when did the eighty-nine cents store start selling cheap and shoddy merchandise?


Drugi odcinek piątego sezonu (Double Time) ma tylko słowną wzmiankę, żółw przywołany jest w kontekście powolności, bo używane są czary które bardzo przyśpieszają lub bardzo spowalniają zaczarowane osoby. Efekt spowolnienia określony jest w żółwi sposób.

Have you done anything between Road Runner and Nurtle the Turtle?


Szesnasty odcinek szóstego sezonu (Sabrina and the Kiss) ma słowne nawiązanie, pada nazwa książki Yertle the Turtle.

– Hilda, I’m so proud of you. Who would have thought my sister would direct the charity event for the benefit of Westbridge Library.
– Not me, considering that the last book she read was „Yertle the Turtle”.


Siódmy odcinek siódmego sezonu (Witch Way Out) ma prawdopodobne nawiązanie w warstwie tekstowej, pada tam tekst „Venus on a half-shell” co może być uznane za nawiązanie do Żółwi Ninja, które bywają nazywane „heroes in the half shell”, ponadto Venus to imię jednej z Żółwich postaci z tej franczyzy, żółwicy, piątego członka podstawowej grupy w serialu Wojownicze żółwie ninja – następna mutacja.

Venus on a half-shell.


Autor: XYuriTT

Agenci T.A.R.C.Z.Y.

Tytuł: Agenci T.A.R.C.Z.Y.
Tytuł angielski: Agents of S.H.I.E.L.D.
Premiera: 2013-2020
Aktorzy: Clark Gregg, Ming-Na Wen, Brett Dalton, Iain De Caestecker, Chloe Bennet, Elizabeth Henstridge, Henry Simmons
Gatunek: Akcja, przygodowy, dramat, SF, thriller
Kraj Produkcji: USA
Sposób zapoznania: Wybrane odcinki

Dlaczego w bazie: Żółwie elementy znaleźliśmy w czterech odcinkach tego serialu, wyłącznie w formie wzmianek słownych. Trzy pierwsze wzmianki to wymiany zdań między postacią Yo-Yo (która ma super moc – super szybkość) i Mackiem, raz mówi ona o jego żółwiej szybkości, trzy razy wprost nazywa go „Turtle Man”, facetem-żółwiem. Ostatni przypadek to nawiązanie do Łowcy androidów, Coulson przepytując ludzi wykorzystuje znany stamtąd test związany z przewróconym na plecy żółwiem.

Sezon trzeci, odcinek dwudziesty pierwszy – Absolution.

– Oh, this isn’t about superspeed. This is about your turtle speed.

– Oh, turtle-man wishes for me to hurry.


Sezon piąty, odcinek ósmy – The Last Day.

– Can you grab something from upstairs, fast?
– You got it, Turtle Man.


Sezon piąty, odcinek dziewiąty – Best Laid Plans.

We got a long way to go still. Smile, Turtle Man. We did good. We got lucky.


Sezon siódmy, odcinek trzeci – Alien Commies from the Future!

– Okay, Miss, just go with me on this. I’ve always wanted to try it. You’re walking in the desert, and you see a turtle. You pick it up and flip it over on its back. And now that sucker’s roasting in the sun, that poor, innocent turtle. Just trying to turn itself over. But it can’t, not without your help. But you’re not helping. Why?
– Why would you even think I would do such a thing?
– Oh. Oh, no… I didn’t mean…
– What kind of a sick, sick man are you?
– Oh, no, no, no. It’s okay. You passed.

Autor: XYuriTT

Hoży doktorzy

Tytuł: Hoży doktorzy
Tytuł angielski: Scrubs
Premiera: 2001-2010
Aktorzy: Zach Braff, Donald Faison, Sarah Chalke, John C. McGinley, Ken Jenkins, Neil Flynn, Judy Reyes, Robert Maschio
Gatunek: Komedia, dramat,
Kraj Produkcji: USA
Sposób zapoznania: Wybrane odcinki

Dlaczego w bazie: Żółwie elementy znaleźliśmy w 12 odcinkach tego serialu, wszystkie są w warstwie dialogowej a spora część dotyczy postaci doktora Turka który określany jest przez jedną z postaci ciągle per „Turtle head”.

W pierwszym odcinku drugiego sezonu (My Overkill) pojawia się spory kawałek tekstu będący nawiązaniem do historii żółwia i zająca.

– You know, Bob, I’ve been thinking about all the times that you’ve manipulated me and toyed with me, and, well, I can’t help but recall that children’s fable about the race between the tortoise and the pain-in-the-ass chief of medicine that everybody hates. You see, Bob, the pain-in-the-ass chief of medicine that everybody hates kept running out in front of the tortoise and taunting him; but right at the end — gosh, I’m sure you remember what happened, Bob — the tortoise bit clean-through the chief of medicine’s calf muscle, dragged him to the ground, where he and all the other turtles devoured him alive, right there on the racetrack. It’s a… disturbing children’s book, Bob, I know, but it’s one that stuck with me, nonetheless.


W dwunasty odcinku drugiego sezonu (My New Old Friend) pojawia się wzmianka o Turtle Waxie, właściciel auta mówi do osób siedzących na jego pojeździe, że mają z niego zejść, chyba że ich spodnie są z tego właśnie środka.

– I’m just Jim Dandy. Now, unless your pants are made out of Turtle Wax, I suggest you boys get your asses off of Bessy.


W dziesiątym odcinku sezonu trzeciego (My Rule of Thumb) pojawia się wspomniane określenie „turtle-head(ed)” wobec doktora Turka.

Ohhh, hey Dr. Turk, you old turtle-headed pain in the ass.


W trzynastym odcinku trzeciego sezonu (My Porcelain God) ponownie pada takie określenie względem Turka.

Oh, that’s just dandy. I got a billion patients and no rooms, and I got Newbie pestering me for advice on how to be the best woman at Turtlehead’s wedding, and I got a resident who can’t do a simple procedure even though she learned it the first week she was here.


W sezonie czwartym, odcinku szesnastym (My Quarantine) kolejny raz Turk określany jest mianem Turtle head.

I’m talking legitimate doctors, turtle head.


W dziesiątym odcinku sezonu piątego (Her Story II) pojawia się utwór Happy Together zespołu The Turtles.
W osiemnastym odcinku sezonu piątego (My New Suit) pojawia się wzmianka o tym, że syn jednej z postaci, Jack, uderzył żółwia w pyszczek.

– Ugh. I gotta go down to Jack’s preschool. Apparently Seymour was teasing him, so he punched him in the face.
– Do Seymour’s parents have to go down there?
– I doubt it. They’re turtles.


W dwudziestym szóstym odcinku piątego sezonu (My Urologist) pojawia się wzmianka o „turtle’s wink”, żółwim mrugnięciu.

– Anyway, I hope you don’t mind your new middle initial.
– I don’t mind it a turtle’s wink.


W dziewiątym odcinku sezonu szóstego (My Perspective) ponownie pada nazwa Turtlehead jako określenie doktora Turka.

– Okay, in here we have Mrs Frank, who is in renal failure, and over here we have Dr Turtlehead, who is suffering from a severe case of the „sulkies. „


W piętnastym odcinku sezonu ósmego (My Soul on Fire: Part 2) pojawia się wzmianka o wykorzystaniu żółwia morskiego jako „osoby” która trzymać będzie obrączki ślubne.

– Todd, you are in charge of locating a Justice of the Peace… and finding a sea turtle to serve as a ring bearer.


W drugim odcinki dziewiątego sezonu (Our Drunk Friend) pojawia się wzmianka o żółwiach.

– Up on your island all chillin’ with turtles…


W trzynastym odcinku dziewiątego sezonu (Our Thanks) są aż dwie wzmianki w dialogach, wpierw jest nawiązanie do postaci Turtle’a z serialu Entourage, później zaś, w czasie napisów końcowych jest wzmianka o żółwiach morskich.

– Surgery is long, tedious and boring.
– I get it. Like episodes of Entourage that revolve around Turtle.

My daughters and I, we love the sea turtles. They’re slow in the body, but fast in the mind, right?

Autor: XYuriTT

Zwariowany świat Malcolma

Tytuł: Zwariowany świat Malcolma
Tytuł angielski: Malcolm in the Middle
Premiera: 2000-2006
Aktorzy: Frankie Muniz, Bryan Cranston, Justin Berfield, Erik Per Sullivan, Jane Kaczmarek, Christopher Masterson
Gatunek: Komedia, familijny
Kraj Produkcji: USA
Sposób zapoznania: Wybrane odcinki

Dlaczego w bazie: Żółwie pojawiają się w tym serialu w kilku formach. Po pierwsze, w czołówce pojawia się fragment filmu Milion lat przed naszą erą w którym widać żółwia – no a czołówka jak to czołówka, pojawia się przed wszystkimi odcinkami.

Kolejna forma pojawiania się żółwi to pluszak przedstawiający Squirtle’a, jednego z Pokemonów. Dostrzegliśmy go w sezonie drugim, w odcinku ósmym (Therapy), siedzi sobie za główny bohaterem. W odcinku dziesiątym (The Bully) dostrzec można go w tle za bratem głównego bohatera (widać też innego Pokemon, Charmandera), w odcinku dwudziestym (Bowling) widać go też chyba przy wyjściu z pokoju oraz leżącego na łóżku. Pojawia się także w czwartym sezonie, w dwudziestym drugim odcinku (Day Care) – brat tytułowego bohatera używa go jako poduszki. Nie wykluczamy, że lista ta jest niekompletna i są nieuwzględnione przez nas odcinki w których pluszak ten się pojawia.

Pozostałe trzy znalezione przez nas przypadki to jedna zabawka TMNT i dwie wzmianki dialogowe.

W siódmym odcinku trzeciego sezonu (Christmas) jeden z bohaterów, Francis odkrywa u swej babci schowek pełen świątecznych prezentów których nigdy nie wręczyła, jednym z tych prezentów jest figurka żółwia Ninja, Donatella.

– Donatello with pizza-throwing action?!

Również w trzecim sezonie, w odcinku szesnastym (Hal Coaches) pojawia się zwykła wzmianka o jednej z postaci, że ma żółwia.

– Hey, you didn’t see the look on her face. I’m kind of scared to even go into work tomorrow. You know, she does have a turtle.

W trzynastym odcinku sezonu szóstego (Tiki Lounge) główni dorośli bohaterowie wymieniają się ciekawostkami, Lois mówi, że miała żółwia o imieniu Lee Majors od którego to jej rodzina zaraziła się salmonellą.

– Think, Lois. I want to know everything.
– I had a pet turtle named Lee Majors. He gave my whole family salmonella.
– I thought I loved you four seconds ago.

Autor: XYuriTT

Opowieści z ciemnej strony

Tytuł: Opowieści z ciemnej strony
Tytuł angielski: Tales from the Darkside
Premiera: 1983-1988
Narrator (to seria-antologia, bez stałych aktorów): Paul Sparer
Gatunek: Komedia, dramat, horror, thriller, fantasy
Kraj Produkcji: USA
Sposób zapoznania: Wybrane odcinki

Dlaczego w bazie: Żółwie elementy znaleźliśmy w dwóch odcinkach tego serialu. W osiemnastym odcinku drugiego sezonu (The Old Soft Shoe) pojawia się żółw należący do właściciela motelu, trzyma on go w niewielkim akwarium, na grzbiecie zwierzaka znajduje się świeczka. Z dialogu dowiadujemy się, że nazywa się Prometheus. W dziesiątym odcinku trzeciego sezonu (Deliver Us from Goodness) żółwie się tylko w dialogu pojawiają, gdy mama mówi córce, ze ładnie wygląda, ta stwierdza, że wygląda jak żółw. Matka przedstawia ją więc chwile później, nazywając ją żółwiem.

– That’s a… Interesting turtle you got there.
– His, uh, name is Prometheus. It’s, uh, kind of a memorial to my father. He liked turtles. You like turtles? – Yeah, sure. Everybody likes turtle, don’t they?
– Dad sure did.

– You look pretty, baby shucks.
– I look like a turtle.
– Mr. Tabbitt, this is our lovely turtle, Charlotte Rose.

Autor: XYuriTT

Turtle Island

Tytuł: Turtle Island
Premiera: 2013
Reżyseria: David Wexler
Aktorzy: Elizabeth Alderfer, Rik Burns, John Carlson, Devin Kelley, Erin Keskeny, Samantha Miller, Tom Pelphrey, Adam Smith Jr., David Wexler
Gatunek: Horror, Thriller
Kraj Produkcji: USA

Dlaczego w bazie: Żółwi tytuł filmu, sama nazwa tejże wyspy pada wielokrotnie w filmie (poniższe przykłady to nie wszystkie przypadki jej użycia), bohaterowie spędzają też na niej pewien czas. Poza nazwą nie ma jednak w tym filmie żadnych innych żółwich elementów.

Uh, the ranger station on Turtle Island, a small islet… Uh, okay.
Let’s see.
The ranger station — the ranger station on Turtle Island,an enclave…

-Can you tell us a little bit about Turtle Island?
-What can I tell ya? If I tell ya to go, you might think it’s not dangerous enough. But if I tell ya not to go, you’ll go anyway, right?

-I’m gonna put my Big — Bigfoot in that Turtle Island. You know what I’m saying?
-Yeah.

-There it is, Turtle Island,
right ahead.

Autor: XYuriTT

Kosmiczne przygody Jennifer

Tytuł: Kosmiczne przygody Jennifer
Tytuł angielski: The Glass Bottom Boat
Premiera: 1966
Reżyseria: Frank Tashlin
Aktorzy: Doris Day, Rod Taylor, Arthur Godfrey, John McGiver, Paul Lynde, Edward Andrews, Eric Fleming, Dom DeLuise, Dick Martin, Elisabeth Fraser
Gatunek: Komedia, romans
Kraj Produkcji: USA

Dlaczego w bazie: Żółw pojawia się tylko w formie wzmianki w piosence, śpiewana ona jest dwukrotnie, raz podczas napisów początkowych i raz przez bohaterów w samym filmie. Linijka o żółwiu mówi, że jest on powolny ale nie jest głupi.

Now the turtle is slow, but not so dumb He has his own condominium

Autor: XYuriTT