The Silent One

Tytuł: The Silent One
Premiera: 1984
Reżyseria: Yvonne Mackay
Aktorzy: George Henare, Pat Evison, Teraki Tokorangi, Turi Tama, Anzac Wallace, Rongo Tupatea Kahu, Telo Malase, Joe Pahali, Rangi Staski, Roy Staski, Reg Ruka, Mana Kuroraki, Douglas Hosking, Mareta Tane, Mabel Wharekawa, Anthony Gilbert, Bernard Kearns, Teina Tetoa
Gatunek: Przygodowy, dramat, familijny
Kraj Produkcji: Nowa Zelandia

Dlaczego w bazie: Film opowiada o przyjaźni między niemym chłopcem a żółwiem-albinosem. Żółw tym samym pojawia się w ogromnej ilości scen.

Autor: XYuriTT

Swiss Family Robinson: Adventure in the Making

Tytuł: Swiss Family Robinson: Adventure in the Making
Premiera: 2002
Wystąpili: James MacArthur, Ken Annakin, Mary Hayley Bell, Kevin Corcoran, Peter Ellenshaw, Sessue Hayakawa, Tommy Kirk, Danny Lee, Dorothy McGuire, Hayley Mills, John Mills, Jonathan Mills, Juliet Mills, Janet Munro
Gatunek: Dokumentalny
Kraj Produkcji: USA

Dlaczego w bazie: Dokument opowiadający o powstawaniu filmu Szwajcarska rodzina Robinsonów. Żółwie poza scenami pochodzącymi bezpośrednio z filmu, pokazane są też w formie niepochodzących z finalnego produktu ujęć oraz szkiców związanych z poszczególnymi scenami.

Autor: XYuriTT

Wicher śmierci

Tytuł: Malazańska Księga Poległych #7 – Wicher śmierci
Tytuł oryginału: Malazan Book of the Fallen #7 – Reaper’s Gale
Autor(zy): Steven Erikson
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Rok wydania: 2007 (ENG), 2007 (PL)
Wydawnictwo: Bantam Books (ENG), MAG (PL)

Dlaczego w bazie: Nie jest to pierwsza książka z tej serii jaka trafia do TurtleDexa – ale jest to zdecydowanie najobfitsza w żółwie książka w serii! Żółwie znaleźliśmy w 11 fragmentach, przytaczamy je wszystkie poniżej. Są to fragmenty o gatunku żółwim, żółw używany jest w porównaniach, wzmiankowany jest też szylkret.

Samice żółwi zwanych vinikami bytowały przez większą część życia w górnym biegu niezliczonych dopływów Letheru, w sadzawkach i wyżynnych mokradłach, jakie można było znaleźć w iglastych lasach porastających podnóże Gór Niebieskiej Róży. Rzeczki spływały z gór łagodnymi stopniami, powstrzymywane przez tamy, które budowały płasko-ogonowe szczury rzeczne, nim wreszcie połączyły się w większe dopływy, wpadające do ogromnej rzeki. Viniki miały podłużne skorupy z grzebieniem na grzbiecie, a na silnych, przednich kończynach szponiaste dłonie z przeciwstawnymi kciukami. Gdy nadchodziła pora składania jaj, samice – znacznie mniejsze od samców żyjących w głębokich rzekach i w morzu – zaczynały poszukiwania gniazd ptaków wodnych.
Gdy już znalazły gniazdo – wystarczająco duże i łatwo dostępne – przywłaszczały je sobie. Przed złożeniem jaj samica vinika wydzielała śluz, który pokrywał ptasie jaja warstwą śluzu powstrzymującego rozwój embrionów. Gdy już było po wszystkim, spuszczała gniazdo na wodę, by spłynęło w dół rzeki. Przy tamach czekały młode samce, które przeciągały gniazda po suchej ziemi, pozwalając im kontynuować bierną migrację w dół Letheru.
Wiele gniazd tonęło bądź też napotykało podczas długiej, żmudnej podróży ku morzu nieprzebyte przeszkody. Inne padały ofiarą dorosłych viników żyjących w głębinach Letheru. W tych gniazdach, które dotarły do morza, żółwie wykluwały się z jaj, przez pewien czas żywiły się ptasimi embrionami, a potem zanurzały się w słonej wodzie. Dopiero po osiągnięciu wieku młodzieńczego – sześćdziesięciu albo siedemdziesięciu lat – nowe pokolenie viników wyruszało w wieloletnią podróż powrotną do odległych jezior skrytych w cieniu górskich lasów Niebieskiej Róży.
Kołyszące się na rzecznych falach gniazda mijały Cesarskie Miasto, Letheras, siedzibę władcy imperium. Miejscowe łodzie rybackie unikały ich, ponieważ wielkie samce viników często śledziły sieci, a jeśli nie były na tyle głodne, by pożreć gniazdo, często go broniły. Niewielu rybaków miało ochotę wdawać się w walkę ze stworzeniem, które dorównywało wagą rzecznej galerze i potrafiło rozwalić taką galerę na kawałki dziobem i pazurami.
Przybycie gniazd sygnalizowało początek lata, podobnie jak chmary meszek unoszące się nad rzeką, spadek poziomu wody oraz odór odsłoniętego iłu.1

Miał też prosty, zawieszony na pendencie rapier w szylkretowej pochwie ze srebrnymi okuciami.2

– Całe życie jest zaproszeniem dla choroby – burknął ukryty w mroku gigantyczny wojownik. – Rzucę go żółwiom. – Prychnął głośno. – Te żółwie są takie wielkie, że mogłyby wciągnąć pod wodę nasz cholerny okręt. Letheryjczycy żyją w koszmarze szalonego boga.3

Były wysokie, miały skórę jasną jak skorupki żółwiowych jaj, zaczerwienione oczy osadzone głęboko w oczodołach, pociągłe, rzeźbione twarze i zbyt wiele stawów na długich kończynach.4

Roiło się na nich od półnagich wojowników, wysuwających przed siebie włócznie. Przednie końce rozkołysanych, przechylających się na boki wehikułów były najeżone olbrzymimi, skierowanymi ku przodowi włóczniami. Ochraniały je okrągłe tarcze, które nachodziły na siebie, tworząc coś w rodzaju połowy skorupy żółwia.5

– Shake’owie produkują nadzwyczajne grzebienie – oznajmił Milutek. – Z szylkretu.
– To rzeczywiście niezwykłe, kapitanie.
– Kosztowały słono, ale uważam, że było warto.
– Tak, kapitanie. Czy już je wypróbowałeś?
– Poruczniku, czyżbyś stroił sobie żarty?
– Słucham? Z pewnością nie, kapitanie!
– Niewątpliwie zdołałeś już zauważyć, że twój dowódca ma bardzo niewiele włosów, poruczniku.
– Jeśli chodzi o te na głowie, kapitanie, to tak, to faktycznie widać.
– A czy mam wszy, żebym musiał wyczesywać grzebieniem inne części ciała?
– Skąd mam wiedzieć… to znaczy z pewnością nie, kapitanie.
– Poruczniku, chcę, żebyś zszedł do mojej kajuty i napisał dyscyplinarny raport w sprawie tej żołnierki.
– Kapitanie, ona służy w piechocie morskiej.
– Rzeczony raport przekażesz pięści Kenebowi, gdy już będziemy mogli nawiązać z nim łączność. Dlaczego tu jeszcze stoisz? Znikaj mi z oczu. Tylko nie próbuj kuśtykać!
Pryszcz zasalutował, po czym oddalił się pośpiesznie, starając się nie utykać. Problem w tym, że w obecności kapitana Milutka przeszło mu to w nawyk. Musiał przyznać, że faktycznie była to nader żałosna próba wzbudzenia współczucia. Milutek nie wiedział co to współczucie. Nie miał też żadnych przyjaciół, oprócz swych grzebieni.
– A one mają pełno zębów – wyszeptał, schodząc do kajuty kapitana. – Szylkret, też coś!
– Postanowiłem, że zejdę z tobą na dół – dobiegł zza jego pleców głos Milutka. – Żeby dopilnować twojej kaligrafii.
Pryszcz skulił się i udał, że nagle się potknął. Pomasował biodro, zanim otworzył drzwi kajuty.
– Tak jest, kapitanie – rzekł słabym głosem.
– Jak już skończysz, poruczniku, będziesz musiał porządnie wyczyścić moje nowe grzebienie z prawdziwego szylkretu z żółwi morskich. Shake’owie nie są zbyt schludni.
– Żółwie również nie.
– Słucham?
– Dołożę wszelkich starań, kapitanie.
– Zachowaj przy tym ostrożność.
– Oczywiście, kapitanie.6

Mogła to być brzemienna w skutki decyzja, podjął ją jednak. Ciągnący za sobą wszystkie drużyny, które były z nim w wiosce, Skrzypek przejął od co bardziej zdekompletowanych pododdziałów Keneba zachodnią stronę ich formacji żółwia. 7

– Trzyma gdzieś Dzioba za rączkę – odparł Skrzypek. – Możesz przekazać te rozkazy mnie, żołnierzu.
– W porządku. Macie cały czas utrzymywać żółwia, nie atakować nieprzyjaciela…8

Zwłoki kobiety Imassów wyglądały żałośnie. Zmumifikowane ciało, kończyny uniesione w górę przez skurczone ścięgna. Gęste, rozczochrane włosy przypominały korzenie uschniętego drzewa, a paznokcie krótkich palców wyglądały jak płaskie szpony barwy żółwiowej skorupy. Mętne klejnoty jej oczu zapadły głęboko w oczodoły, lecz nadal wydawało się, że łypią złowrogo na niebo.9

– Mamy czas. Usiądziemy sobie w wylocie Robaczego Zaułka, wypijemy kolejny dzbanek i poczekamy, aż Tiste Edur wylezie stamtąd niczym Żółw Otchłani.10

Zatrzymał się przed szałasem, rzucił miecz na ziemię, postąpił krok naprzód, schylił się i wsadził rękę do środka. Jednym ruchem uniósł całą konstrukcję i obalił ją na dach, jakby odwracał żółwia.11


1. Of the turtles known as vinik the females dwelt for the most part in the uppermost reaches of the innumerable sources of the Lether River, in the pooled basins and high-ground bogs found in the coniferous forests crowding the base of the Bluerose Mountains. The mountain runoff, stemmed and backed by the dams built by flat-tailed river-rats, descended in modest steps towards the broader, conjoined tributaries feeding the vast river. Vinik turtles were long-shelled and dorsal-ridged, and their strong forelimbs ended in taloned hands bearing opposable thumbs. In the egg-laying season, the females – smaller by far than their male kin of the deep rivers and the seas – prowled the ponds seeking the nests of waterfowl. Finding one large enough and properly accessible, the female vinik would appropriate it.
Prior to laying her own eggs, the turtle exuded a slime that coated the bird eggs, the slime possessing properties that sus¬pended the development of those young birds. Once the vinik’s clutch was in place, the turtle then dislodged the entire nest, leaving it free to float, drawn by the current. At Of the turtles known as vinik the females dwelt for the most part in the uppermost reaches of the innumerable sources of the Lether River, in the pooled basins and high-ground bogs found in the coniferous forests crowding the base of the Bluerose Mountains. The mountain runoff, stemmed and backed by the dams built by flat-tailed river-rats, descended in modest steps towards the broader, conjoined tributaries feeding the vast river.
Vinik turtles were long-shelled and dorsal-ridged, and their strong forelimbs ended in taloned hands bearing opposable thumbs. In the egg-laying season, the females – smaller by far than their male kin of the deep rivers and the seas – prowled the ponds seeking the nests of waterfowl. Finding one large enough and properly accessible, the female vinik would appropriate it. Prior to laying her own eggs, the turtle exuded a slime that coated the bird eggs, the slime possessing properties that suspended the development of those young birds.
Once the vinik’s clutch was in place, the turtle then dislodged the entire nest, leaving it free to float, drawn by the current. At each barrier juvenile male vinik were gathered, to drag the nests over dry ground so that they could continue their passive migration down to the Lether River.
Many sank, or encountered some fatal obstacle on their long, arduous journey to the sea. Others were raided by adult vinik dwelling in the depths of the main river. Of those nests that made it to sea, the eggs hatched, the hatchlings fed on the bird embryos, then slipped out into the salty water. Only upon reaching juvenile age – sixty or seventy years – would the new generation of vinik begin the years-long journey back up the river, to those distant, murky ponds of the Bluerose boreal forest.
Nests bobbed in the waters of the Lether River as it flowed past the Imperial City, Letheras, seat of the Emperor. Local fisher boats avoided them, since large vinik males sometimes tracked the nests just beneath the surface – and provided they weren’t hungry enough to raid the nest, they would defend it. Few fisher folk willingly challenged a creature that could weigh as much as a river galley and was capable of tearing such a galley to pieces with its beak and its clawed forearms.
The arrival of the nests announced the beginning of summer, as did the clouds of midges swarming over the river, the settling of the water level and the reek of exposed silts along the banks.


2. In addition to this weapon he carried a baldric-slung plain rapier in a silver-banded turtleshell scabbard.


3. ’Life is an invitation to disease,’ the huge warrior rumbled from the shadows. After a moment, he added, 'I’ll feed it to the turtles.’ Then he snorted. 'Turtles big enough to drag down this damned ship. These Letherii live in a mad god’s nightmare.’


4. Tall, skin pale as the shell of turtle eggs, red-rimmed eyes set deep in elongated, chiselled faces, and too many joints on their long limbs, transforming their stiff expressions of death into something surreal, fevered – but that last detail was no surprise.


5. Their beds were crowded with halfnaked warriors, spears bristling. The entire front end of each rocking, pitching wagon was a horizontal forest of oversized spears. Round-shields overlapped to form a half-turtleshell that encased the forward section.


6. ’The Shake make the most extraordinary combs,’ Kindly said. 'Turtleshell.’
'Impressive, sir.’
'Expensive purchases, but well worth it, I should judge.’
'Yes sir. Tried them yet?’
'Lieutenant, do you imagine that to be amusing?’
'Sir? No, of course not!’
'Because, as is readily apparent, Lieutenant, your commanding officer has very little hair.’
'If by that you mean on your head, then yes sir, that is, uh, apparent indeed.’
'Am I infested with lice, then, that I might need to use a comb elsewhere on my body, Lieutenant?’
'I wouldn’t know, sir. I mean, of course not.’
'Lieutenant, I want you to go to my cabin and prepare the disciplinary report on that soldier over there.’
'But sir, she’s a marine.’
'Said report to be forwarded to Fist Keneb when such communication is practicable. Well, why are you still standing here? Get out of my sight, and no limping!’
'Limp’s long gone, sir!’
Pores saluted then hurried away, trying not to limp. The problem was, it had become something of a habit when he was around Captain Kindly. Granted, a most pathetic attempt at eliciting some sympathy. Kindly had no sympathy. He had no friends, either. Except for his combs. 'And they’re all teeth and no bite,’ he murmured as he descended to Kindly’s cabin. 'Turtleshell, ooh!’
Behind him, Kindly spoke, 'I have decided to accompany you, Lieutenant. To oversee your penmanship.’
Pores cringed, hitched a sudden limp then rubbed at his hip before opening the cabin hatch. 'Yes sir,’ he said weakly.
'And when you are done, Lieutenant, my new turtleshell combs will need a thorough cleansing. Shake are not the most fastidious of peoples.’
'Nor are turtles.’
'Excuse me?’
'I will be most diligent, sir.’
'And careful.’
'Absolutely, sir.’


7. A fateful decision, maybe, but he’d made it now. Dragging with him all the squads that had been in the village, Fiddler took over from some of Keneb’s more beat-up units the west-facing side of their turtleback defence.


8. ’Holding Beak’s hand, somewhere else,’ Fiddler replied. 'You can give those orders to me, soldier.’
'All right. Maintain the turtleback – do not advance on the enemy—’


9. The body of the female Imass was a piteous thing. Desiccated, limbs drawn up as tendons contracted. The wild masses of her hair had grown like roots from a dead tree, the nails of her stubby fingers like flattened talons the hue of tortoiseshell. The smudged garnets that were her eyes had sunk deep within their sockets, yet still seemed to stare balefully at the sky.


10. ’We got time. Let’s perch ourselves down top of Wormface Alley, have another jug, an’ we can watch the Edur crawl up t’us like the Turtle of the Abyss.’


11. Coming opposite it, he dropped the iron sword, took another step closer, bent down and pushed one hand under the edge of the hut. With an upward heave, he lifted the entire structure clear, sent it toppling onto its back like an upended turtle.


Źródło: Mossar, Opracował: XYuriTT

Uśpiony obóz 3: Nastoletnie odpady

Tytuł: Uśpiony obóz 3: Nastoletnie odpady
Tytuł angielski: Sleepaway Camp III: Teenage Wasteland
Premiera: 1989
Reżyseria: Michael A. Simpson
Aktorzy: Pamela Springsteen, Tracy Griffith, Michael J. Pollard, Mark Oliver, Haynes Brooke, Sandra Dorsey, Daryl Wilcher, Kim Wall, Kyle Holman, Cliff Brand, Kashina Kessler, Randi Layne, Chung Yen Tsay, Jarrett Ellis Beal, Sonya Maddox, Jill Terashita, Stacie Lambert, Charles Lawlor
Gatunek: Komedia, Horror
Kraj Produkcji: USA

Dlaczego w bazie: W jednej scenie pojawia się prawdziwy żółw, jedna z bohaterek straszy nim inną, mającą zawiązane oczy.

Autor: XYuriTT

Full Circle

Tytuł: Full Circle (Also known as The Haunting of Julia)
Premiera: 1977
Reżyseria: Richard Loncraine
Aktorzy: Mia Farrow, Keir Dullea, Tom Conti, Jill Bennett, Robin Gammell, Cathleen Nesbitt, Anna Wing, Edward Hardwicke, Mary Morris, Pauline Jameson, Peter Sallis, Arthur Howard, Damaris Hayman, Susan Porrett, Sophie Ward, Hilda Fenemore, Yvonne Edgell, Nigel Havers
Gatunek: Dramat, horror
Kraj Produkcji: Kanada, UK

Dlaczego w bazie: Żółw pojawia się w jednej scenie, najpierw widzimy jak jest trzymany przez chłopca, potem na chwilę znika z widoku, by powrócić gdy jest trzymany przez główną bohaterkę, niestety martwy, trzyma ona także nóż (screenów z tego fragmentu nie pokazujemy).

Autor: XYuriTT

Dusky Paradise

Tytuł: Dusky Paradise
Premiera: 2016
Reżyseria: Gregory Kirchhoff
Aktorzy: Kes Blans, Charlotte Krenz, Martin Umbach
Gatunek: Komedia, dramat
Kraj Produkcji: Niemcy, Hiszpania

Dlaczego w bazie: Główny bohater po śmierci rodziców opiekuje się ich domem, w tym żółwiem – gad przewija się w całkiem sporej ilości scen, czasem widoczny w tle, czasem jedynie w domyśle (gdy bohater mówi do wnętrza zbudowanego dla żółwia ogrodzenia), czasem są też ładne zbliżenia.

Autor: XYuriTT

Shorebreak: The Clark Little Story

Tytuł: Shorebreak: The Clark Little Story
Premiera: 2016
Reżyseria: Peter King
Wystąpili: Derek Hough, Clark Little, Kelly Slater
Gatunek: Dokumentalny
Kraj Produkcji: USA

Dlaczego w bazie: Film dokumentalny o fotografie wymienionym w tytule. Jedna z wykonanych przez niego fotografii przedstawiająca dwa żółwie morskie i jest wykorzystana jako element kolażu pokazywane za nim gdy występuje w tym dokumencie, jako takie to ujęcie przewija się więc przez cały film. Poza tym w jednej scenie mamy pokazane to samo zdjęcie oglądane na ekranie komputera, w innej mamy wypełniające cały ekran inne zdjęcie pary żółwi morskich.

Autor: XYuriTT

Tuscaloosa

Tytuł: Tuscaloosa
Premiera: 2019
Reżyseria: Philip Harder
Aktorzy: Natalia Dyer, Tate Donovan, Devon Bostick, Ella Rae Peck, Nathan Phillips, Bruce Bohne, Birgundi Baker, YG, Marchánt Davis, Sergio Rockstar, John Murray, Paul Cram, Valerie Rose, James Craven, Michelle Perdue, Benny Barrett, Mary Lucia, Mike O’Loughlin
Gatunek: Dramat
Kraj Produkcji: USA

Dlaczego w bazie: Żółw pojawia się w tym filmie tylko w jednej scenie, przede wszystkim w formie dialogu – co prawda postać łapie żółwia na wędkę, ale jest to scena na jeziorze i w nocy, nie widać nijak zwierzaka (co można „zobaczyć” na załączonych screenach). Bohaterka jest oburzona na fakt, że bohater go „uwolnił”, tzn. odciął żyłkę, zamiast zabić – przez co żółw jest wolny, ale z wbitym w pyszczek hakiem.

– What is it?
– It’s a rock with flippers.
– A turtle. Oh, shit! A turtle.
– It’s got a nasty beak on it. That can make short work of a finger.
– What have you done?
– Well, I cut the line.
– With the hook still in it?
– Well, I couldn’t get it back. It swallowed the hook.
– Swallowed the hook?
– Yeah.
– Swallowed the hook? Fuck you. Fuck you! Fuck you! You’re a coward.
– Would you rather me, what, cut off his head or something?
– Oh, yes, yes, I would, because that is what any sane person would have done, instead of letting it
swim around with a hook in its throat for the rest of its life. Can you–can you imagine that, huh, a hook in your throat for the rest of your life, forever?
– Yes, I–
– No! No, you can’t!
– It was a turtle.
– No!
– It’s just a turtle. Hey, come here. Come here. Come on. It was just a turtle.

Autor: XYuriTT

Retreat to Paradise

Tytuł: Retreat to Paradise
Premiera: 2020
Reżyseria: Brian Brough
Aktorzy: Melanie Stone, Casey Elliott, Brian Krause, Jaclyn Hales, Whitney Harris, Paul D. Hunt, Leslie Kidman, Natalie Marletta
Gatunek: Romans
Kraj Produkcji: USA

Dlaczego w bazie: W jednej scence dwójka głównych bohaterów obserwuje na plaży świeżo wyklute żółwiki morskie, zmierzające ku wodzie.

Autor: XYuriTT

Mordercze kuleczki IV: Zapomnienie

Tytuł: Mordercze kuleczki IV: Zapomnienie
Tytuł angielski: Phantasm IV: Oblivion
Premiera: 1998
Reżyseria: Don Coscarelli
Aktorzy: A. Michael Baldwin, Reggie Bannister, Bill Thornbury, Heidi Marnhout, Bob Ivy, Angus Scrimm, Christopher L. Stone, Chloe Kay, Sylvia Flammer, David Gasster, Sasha Kassel, Aidan Kassel, Eric Avary, Andy John, George A. Craig, Steven C. Kassel
Gatunek: Fantasy, horror, SF
Kraj Produkcji: USA

Dlaczego w bazie: W jednej scenie pojawia się idący po drodze żółw – powoduje wypadek, bohaterka widząc go, w wyniku manewrów mających na celu ominięcie go traci kontrolę nad pojazdem.

Autor: XYuriTT